Jonathan Kane

Awatar użytkownika
Jonathan Kane
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 8
Rejestracja: 08 cze 2017, 17:29

Jonathan Kane

09 cze 2017, 13:12

Jonathan Kane

31 lat
funkcjonariusz policji (Scotland Yard)
angielskie
Chris Wood
1
Cechy
Fizyczne
Cechy
Społeczne
Cechy
Umysłowe
SiłaOOO CharyzmaOOO PercepcjaOOO
ZręcznośćOOO ManipulacjaO InteligencjaOOO
WytrzymałośćOOOO WyglądOO SprytOOO
TalentyUmiejętnościWiedza
AutorytetOO Broń PalnaOOO Finanse-
BójkaOO Etykieta- Informatyka-
CzujnośćOO Krycie sięOO Lingwistyka-
Ekspresja- Oswajanie- MedycynaO
Empatia- ProwadzenieOO NaukaO
Przebiegłość- Rzemiosło- Okultyzm-
UnikiO Sztuka PrzetrwaniaOO Polityka-
WysportowanieOO Walka WręczOOO PrawoO
Zastraszanie- Występy Publiczne- ŚledztwoOO
Znajomość Półświatka- ZabezpieczeniaO Wykształcenie-

Biografia


Jonathan przyszedł na świat szóstego czerwca 1986 roku w rodzinie Kanów, jako pierworodny syn, w podmiejskim szpitalu w Londynie. Jego ojciec był gliniarzem, matka z kolei nie pracowała zawodowo,poświęcając się opiece nad dzieckiem, a wkrótce i kolejnym - bratem Jonathana, Cameronem, młodszym o niecałe cztery lata. Nie należeli do bogatych, ale nie mieli nigdy większych problemów finansowych, czy właściwie jakichkolwiek. Okres dzieciństwa Jonathan wspomina bardzo dobrze i raczej beztrosko, dni upływały mu na zabawie z rówieśnikami i kłótniach z młodszym bratem, a także na nauce w szkole, jak to każdemu dzieciakowi. Co prawda już wtedy zauważał, że rodzice kłócili się coraz częściej i głośniej, głównie z powodu alkoholu, po który ojciec zaczął sięgać, ale jeszcze aż tak bardzo nie zwracał na to uwagi.
Z czasem robiło się jednak coraz gorzej, tym bardziej, że gdy miał czternaście lat okazało się, że jego matka zachorowała na serce. Ojciec tym bardziej się tym załamał i zamiast wziąć w garść zaczął pić jeszcze więcej, co w końcu zaowocowało agresją z jego strony, ukierunkowaną głównie na synów. Mniej więcej w tym samym czasie stracił też pracę i wegetował na zasiłku, coraz bardziej pogrążając się w otchłani alkoholizmu. A matka robiła się coraz słabsza...
Gdy Jonathan zaczynał collage, kobieta zmarła. Ojcu jeszcze bardziej się pogorszyło, ale czara goryczy przelała się, gdy zaczął podnosić na nich rękę. W końcu Jonathan zbuntował się i stanął w obronie brata, po czym spakowali się i uciekli do ciotki mieszkającej po drugiej stronie miasta, gdzie wreszcie zaznali choć trochę spokoju. Jonathan kontynuował naukę, a gdy kończył szkołę dotarły do nich wieści o śmierci ojca, który bagatelizując swoje zdrowie nie miał pojęcia o rozwijającym się w jego organizmie guzie. Jonathan nie czuł zbyt dużego żalu z tego powodu, nie po tym, jak ojciec stoczył się na dno i prawie pociągnął ich za sobą, zajął się jednak formalnościami związanymi z pogrzebem, a potem sprzedał rodzinny dom. Przez pewien czas myślał o tym, by zamieszkać tam z Cameronem, ale wspólnie stwierdzili, że to dla nich trochę zbyt dużo przykrych wspomnień.
Po skończeniu szkoły Jonathan postanowił spróbować swoich sił w policji. Nie tyle chciał pójść w ślady ojca, co w jakiś dziwny sposób chyba naprawić jego błędy. Odbył stosowne szkolenia, zdał egzaminy wstępne i w wieku 22 lat został funkcjonariuszem. Lubił tę pracę i był z niej dumny, pewnie dlatego, że po prostu lubił wokół siebie ład i porządek. Choć nigdy nie był szczególnie empatyczny, wiedział jak to jest być świadkiem przemocy domowej, więc był szczególnie uczulony na podobne przypadki. Gdy praca zaczęła przynosić sensowne zyski, wyprowadził się od ciotki i wynajął mieszkanie w centrum. Pełnoletni już wówczas Cameron postanowił do niego dołączyć i przez kilka lat mieszkali wspólnie. Jonathan całkowicie oddawał się pracy, w wolnych chwilach trenując sporty walki i właściwie robi to aż po dzień dzisiejszy. W międzyczasie Cameron poznał dziewczynę i wyprowadził się, a wkrótce później wziął ślub a na świecie pojawiła się Anne. Jonathan natomiast pozostaje kawalerem, nie czując się na tyle odpowiedzialnym, by zakładać rodzinę. Stale twierdzi, że to za wcześnie, zwyczajnie nie będąc na to gotowym. Uwielbia za to swoją bratanicę i często spędza z nią czas.
Po alkohol nie sięgnął nigdy i nie zamierza zresztą. Choć całkowicie oddaje się pracy, wie, czym jest dobra zabawa. Właściwie poza służbą jest zupełnie inną osobą, towarzyską i tryskającą dobrym humorem, nawet jeżeli ma czasem wrażenie, że demony w postaci tego, kim stał się jego ojciec, siedzą mu na karku. Z tego też powodu jest wobec siebie zawsze bardzo wymagający. W trakcie służby staje się kimś, z kim absolutnie się nie dyskutuje, jest zdyscyplinowany i ostry. Z biegiem lat awansował i obecnie nie jest raczej oddelegowywany do błahostek. Zdarzało mu się już ochraniać ważne osobistości czy brać udział w tłumieniu zamieszek. Gdzieś tam w głębi duszy boi się, że stanie się tym, kim był jego ojciec i choć uwielbia swoją pracę czasem myśli, że spełniają się jego obawy i wkracza na tę samą drogę.

Ciekawostki

  • Pasjonat militariów. Chętnie wda się w dyskusję na temat broni, choć jego konikiem zawsze było lotnictwo wojskowe. Nigdy nie próbował szczęścia w wojsku czując, że to nie do końca dla niego, choć czasem tego żałuje.
  • Mierzy 187 centymetrów wzrostu.
  • Słucha muzyki rockowej z lat 70' i 80'. Lepiej nie zaczynać z nim tego tematu, bo się prawdopodobnie nie zamknie. Jest też wyznawcą reguły “kierowca wybiera muzykę”, zatem wysiłki by to zmienić z pewnością spełzną na niczym.
  • Jak ognia unika eleganckich przyjęć i konieczności wbicia się w garnitur. Jeśli już mu się zdarzy na takie trafić, zapewne dyplomatycznie będzie milczał.
  • Jonathan na służbie i Jonathan poza służbą to dwie zupełnie inne osoby.
  • Fatalny z niego artysta. Jego zdolności manualne ewidentnie kuleją, a choć sam twierdzi, że biegle posługuje się elfickim w piśmie, inni otwarcie przyznają, że po prostu niemiłosiernie bagrze. Umie za to nie najgorzej tańczyć.
  • Do bólu przyziemny.
  • Zatwardziały ateista i sceptyk.
  • Nie pije alkoholu.
licznik słów: 1047
Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Re: Jonathan Kane

10 cze 2017, 1:29

Akceptacja Mistrza Gry

W Policji ostatnio dużo się działo. Najpierw przychodziły jakieś dziwaczne donosy, a to o człowieku w lodzie, a to znów o psach które gadają, W międzyczasie pojawiły się doniesienia o kradzieżach, morderstwach i kilku innych rzeczach pokroju zaginięć. Prawa w Policji chyba nigdy nie była tak pasjonująca! ...dla kogoś innego. Jakimś cudem, ciebie omijały wszystkie te wydarzenia, dzięki czemu mogłeś rozkoszować się spokojem żywota.
Nic co dobre, nie trwa wiecznie. Chmury zwykły gromadzić się z ledwie widzialnej pary, by koniec końców grzmotnąć w powierzchnię ziemi gradobiciem. Para, niby nic wielkiego. Nic wielkiego, jak przysługa.
- Jon, mógłbyś mnie zastąpić na nocce? Dzieciaki mają urodziny i obiecałem zabrać je do babci. Obiecuję, że przejmę po tobie dwa dyżury! - Nicolas rzadko zgłaszał się z przysługami, ale przecież to nie powód, by na wszystko się zgadzać. Co zrobisz? Spędzisz dodatkową noc na komisariacie? A może odwrócisz się plecami do kumpla?

Proszę o ustosunkowanie się do treści intro i jeśli chcesz podjąć jego tematykę, o wpisanie się w komisariacie Scotland Yardu. Jeśli odpowiedniego dla ciebie tematu brak, napisz podanie o lokacje wraz ze zdjęciem. Życzymy miłej zabawy.

Poniżej znajdziesz linki do twojej oficjalnej Karty Postaci. Pamiętaj, żeby ten link umieścić w opcjach swojego profilu:
Twoja KP
licznik słów: 244
Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to Ci pamiątki przyniesie.

Wróć do „Jonathan Kane”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość