Recepcja

Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Recepcja

18 mar 2018, 22:37

Recepcja

Obrazek
licznik słów: 1
Awatar użytkownika
Gavi Sheppard
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 35
Rejestracja: 25 cze 2017, 1:51

Re: Recepcja

11 cze 2018, 16:29

Gdy tylko emocje, stres oraz zamieszanie zniknęło, Gavi wreszcie mógł spojrzeć na całą sytuację trzeźwo. Początkowo miał za złe ratownikom, że nie wzięli go ze sobą, odprowadzając wzrokiem karetkę, która zniknęła za budynkami, ale po czasie oraz opadnięciu emocji zdał sobie sprawę dlaczego nie siedział właśnie obok Kirka. Postanowił jednak, że czym prędzej się tam wybierze. Ogarnąwszy więc na szybko stłuczone szkło, własną ranę oraz siebie, przebrał się i wybiegł z mieszkania tak szybko jak potrafił. Po drodze nagrał się Susan na sekretarce, że jedzie właśnie do szpitala, w którym jest Kirk i że nie ma pojęcia co się stało, więc jej nie wyjaśni dlaczego się tam znalazł. Im bliżej budynku był, tym mocniej biło mu serce, a natrętne myśli o zdrowiu brata przysłaniały wszystkie inne. Stwierdził, że się nie uspokoi, póki nie dowie się, że nic mu nie jest i że będą mogli wrócić razem do domu, całkowicie bezpieczni.
Przekroczył próg szpitala rozglądając się dookoła za kimś, kto powiedziałby mu gdzie leży jego brat. Przygryzł wargę dostrzegając recepcjonistkę za kontuarem - ona powinna wiedzieć gdzie jest Kirk, pomyślał i potruchtał w jej stronę. Oparł zdrętwiałe od stresu palce na ladzie.
- Dzień dobry... chciałbym zapytać, czy wie pani może gdzie obecnie znajduje się mój brat? Kirk Sheppard - przełknął ślinę w oczekiwaniu.
licznik słów: 259
be kind.
for fuck's sake.
Awatar użytkownika
Zły Wilk
Mistrz Gry
Posty: 81
Rejestracja: 21 wrz 2017, 16:20

Re: Recepcja

12 cze 2018, 17:04

Szpitalne recepcje przeważnie wyglądają podobnie. W tym wypadku nie było inaczej. Za rozsuwanymi, oszklonymi drzwiami znajdował się przestronny, dość dobrze oświetlony hol. Po prawej, za kolejną taflą szkła, mały bufet z paskudną kawą i kanapkami, a po lewej prowizoryczne biuro ochrony z kilkoma starszymi facetami w błękitnych koszulach wewnątrz. Na wprost, wielka niebieska tablica informacyjna z masą cyfr i długich skomplikowanych nazw oddziałów i gabinetów. Pod nią, ufortyfikowane za wysokim zielonkawym blatem, trzy pielęgniarki uzbrojone w całkiem pokaźny arsenał biurowego sprzętu. Szpitalny zapach nie był intensywny, ale wyraźnie było go czuć.
Tak Gavi, jesteś w miejscu pełnym starych i chorych ludzi. Tu się umiera. Większość z przebywających tu osób cierpi, obojętnie czy są to pacjenci, czy ich bliscy. Strach i niepewność biła tutaj z wielu oczu.
W holu panował niewielki ruch. Kilka osób w bufecie, kilka rozrzuconych pod wejściami na oddziały i przy windach. Recepcjonistką obsługującą w tym momencie interesantów była młodziutka blondynka. Całkiem ładna, nie licząc okrutnie wysokiego czoła i drobniutkiego, lekko zadartego noska. Prawdopodobnie stażysta, choć jej identyfikator zdradzał jedynie imię - Katie.
- Dzień dobry. - Odparła otwierając szeroko wielkie szare oczy. - Proszę chwilę poczekać, muszę sprawdzić w systemie. - Nie trwało to dłużej niż kilkanaście sekund, od chwili w której dziewczyna wstukała imię i nazwisko. Przez chwilę w skupieniu czytała wynik wyszukiwania.
- O jej... - Wydawała się naprawdę zmartwiona. - Pański brat jest na Intensywnej Terapii i niestety niewiele więcej wiem. To znaczy że musi pan zaczekać. To jest po prawej stronie. Korytarzem za bufetem. - Dodała po krótkiej chwili wpatrując się w Gaviego.
- Dam znać lekarzowi że pan już jest. Na pewno będzie miał pytania, ale najpierw i tak będzie pan musiał to wypełnić. - Sięgnęła do kuwetki i podała cztery zadrukowane karty. Dokumentacja zawierała standardowy zestaw pytań. Od danych personalnych, po dość szczegółowy wywiad medyczny, numery ubezpieczeń i wszystko co czego szpital może chcieć wiedzieć o pacjencie.
licznik słów: 364
Awatar użytkownika
Gavi Sheppard
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 35
Rejestracja: 25 cze 2017, 1:51

Re: Recepcja

17 cze 2018, 11:33

Zastukał palcami o blat, lecz po chwili zdając sobie sprawę, że mogło wydawać się to niezwykle niegrzeczne, zabrał stamtąd dłonie. W zamian za to zaczął je nerwowo ściskać, tak jakby te kilka sekund, podczas których recepcjonistka wyszukiwała Kirka w systemie, trwało całe wieki. Pomyślał jednak przez chwilę, że... właściwie to wolał chyba czekać, niż usłyszeć to mrożące krew w żyłach " o jej". Zagryzł wargę i w kompletnym bezruchu wsłuchiwał się w wyrok swojego brata. Skinął skruszony głową w ramach podzięki i spojrzał w stronę bufetu, próbując dostrzec wskazany mu korytarz. Już miał zamiar tam iść, kiedy kobieta zatrzymała go kartami z informacją. Zawahał się przez moment, nie do końca chcąc w tamtej chwili wypisywać wszystkich czterech kartek, tylko po prostu pójść do lekarza. Zawrócił jednak, uznając od razu, że zignorowanie prośby będzie niekulturalne, no i przecież... potrzebowali tych informacji. Szybko więc wypisując potrzebne dane podanym mu długopisem posprawdzał jeszcze, czy wszystko na pewno się zgadza, po czym podał miłej kobiecie wszystkie pliki.
- Dziękuję za pomoc - dodał jeszcze na odchodne i potruchtał w stronę korytarza za bufetem.
licznik słów: 208
be kind.
for fuck's sake.
Awatar użytkownika
Zły Wilk
Mistrz Gry
Posty: 81
Rejestracja: 21 wrz 2017, 16:20

Re: Recepcja

30 cze 2018, 9:27

Gavi. Dalsza część Twojego wątku rozegra się tutaj viewtopic.php?f=73&t=458
licznik słów: 15

Wróć do „The Royal London Hospital”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość