Watson's St.

To przede wszystkim finansowe centrum Londynu. Leży w samym środku miasta nad Tamizą. Poza takimi firmami, jak Centralny Bank Anglii, giełda papierów wartościowych, giełda metali szlachetnych tu własnie znajduje się słynna Tower of London i most z Big Benem.
Awatar użytkownika
Zły Wilk
Mistrz Gry
Posty: 77
Rejestracja: 21 wrz 2017, 16:20

Watson's St.

17 lut 2018, 15:34

Watson's St.

https://www.google.lv/maps/place/Watso ... -0.0281097

Wąska uliczka na południowym brzegu Tamizy, w pobliżu Psiej Wyspy i Margaret McMillan Park. Znajdują się tu głównie domki jedno i wielorodzinne, kilka pawilonów i mniejszych sklepików. Okolica jest raczej spokojna.
licznik słów: 49
Awatar użytkownika
Vivianne Carman
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 31
Rejestracja: 22 sty 2018, 2:02

Re: Watson's St.

10 cze 2018, 10:14

Pod palcami swobodnie opuszczonych rąk kobiety przebiegł jakiś cień. Sierść delikatnie załaskotała skórę, zmuszając ją do mimowolnego poruszenia. Alex przysiadł przy niej i przysłuchiwał się temu co rozprawiają wokół niego o kultach, sektach i innych niemożliwościach. Viviane wiedziała już, że nic prócz wnikliwego sprawdzenia ich życiorysów nie pomoże ponad to co udało im się już... nie ustalić.
- Viviane Carman. - wyciągnęła dłoń do konfrontacji uścisków. Przyjrzała się koronerowi wnikliwie, ale nie nachalnie. Nie miała wobec niego żadnych zastrzeżeń, mimo że widzieli się pierwszy raz. Może jego nazwisko mignęło jej już wcześniej przez głowę, ale w tej chwili nie było to aż tak istotne.
- Jasne. - dodała, dopiero teraz przyglądając się jego nienagannej postawie. Karierowicz, przemknęło jej przez myśl. Chwilę później wykpiła własne myśli za podobne pomówienia. Może był jak ona. Oboje lubili taplać się w niezbyt ładnie pachnących sprawach.
- Na temat tego, co spożyli przed śmiercią? - zapytała odchodząc z Adamsem na bok.
licznik słów: 191
Awatar użytkownika
Zły Wilk
Mistrz Gry
Posty: 77
Rejestracja: 21 wrz 2017, 16:20

Re: Watson's St.

10 cze 2018, 12:15

- Tak. Stary dał mi jasno do zrozumienia że ta sprawa jest dla niego ważna, mam się przyłożyć i nie wolno mi tego spierdolić. Nie wiem skąd on to bierze. Powiedział że ma przeczucie, ale podejrzewam że ktoś mu dał cynk. No i miał rację. Ta sprawa jest dziwna. - Adams rozglądał się po okolicy, czasem tylko zerkając w stronę sporo niższej od niego policjantki. Nie chciał by ktoś słyszał to co ma do powiedzenia. Sprawiał wrażenie zaniepokojonego.
- Pewność będę miał dopiero po wynikach z laboratorium, ale ci nieszczęśnicy nie zmarli z przyczyn typowych dla narkotyków. Nie było t zatrucie, ani przedawkowanie. To co zażyli zadziałało w inny sposób. Nie mam dużego doświadczenia z truciznami, ale .. to i tak bez sensu. Ich organizmy nie walczyły. Nie ma wymiocin, zwieracze nie puściły, a denaci wyglądają jak słodko sobie spali. Mieli więc nagłą śmierć. Po za tym jednym który leży na wznak. On umarł ze strachu. Serce nie wytrzymało silnych przeżyć. - Gdy skończył mówić rozłożył bezradnie ręce. Pomimo iż zasłaniam się brakiem wiedzy o substancjach które mogły tak działać, za jakiegoś powody przejmował się tym. Trochę nie pasowało to do jego wizerunku.
- Jadę teraz do szpitala obejrzeć pozostałą dwójkę. Zabierzesz się ze mną?
licznik słów: 239
Awatar użytkownika
Vivianne Carman
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 31
Rejestracja: 22 sty 2018, 2:02

Re: Watson's St.

06 lip 2018, 0:09

Dziwne przeczucie przebiegło przez myśli kobiety, która wiedziała, że nie będzie się mogła go pozbyć - ukrytego gdzieś w tyle jej głowy. Będąc tedy jeszcze o zimnej krwi, nie myślała o drogach, które mogłaby przebyć już teraz. Miała tylko domniemania, które bez większej wiedzy prowadziły w ślepy zaułek prostych błędów i mylnych przekonań. Im więcej dostanie informacji, tym lepsza diagnoza i wynik. Jednym z nich będzie wynik testów z laboratorium, sekcja i wiele innych czynników pojawiających się na horyzoncie.
Splotła ręce na piersiach obserwując uważnie co robi Adams.
- Dopuszczasz jakiś nowy środek odurzający? - miała na myśli te tworzone na bazie już dostępnej wiedzy i działające podobnie do tych standardowych narkotyków. Ci, którzy na wieczność rozlegli się na kanapie, mogli ponieść śmierć przez niewiedzę lub jej świadome nadużycie.
- Jedźmy od razu. - stwierdziła przywołując do siebie Alexa. - Szkoda czasu.

ZT?
licznik słów: 179
Awatar użytkownika
Zły Wilk
Mistrz Gry
Posty: 77
Rejestracja: 21 wrz 2017, 16:20

Re: Watson's St.

07 lip 2018, 13:26

Koroner sięgnął do kieszeni po kluczki i rzucił okiem na zegarek. Drogi, markowy z błyszczą srebrną bransoletą. Patrzył na niego chwilę, raczej nie po to by się popisać, ale by obliczyć czas jaki jeszcze spędzi nad tą sprawą.
- Szczerze nie wiem co mam o tym myśleć. Chciałbym by to był tylko jakiś nowy narkotyk. Ale to nie pierwszy taki przypadek. Od jakiegoś czasu dzieją się w Londynie dziwne rzeczy. Nie wiem czy masz dostęp do tych statystyk Viviane, ale niektórym wydziałom podwoiły się słupki nierozwiązanych spraw. Np. zniknięcia ludzi. Wczoraj na prowincji jakiś psychol rozerwał człowieka na strzępy i rozwlókł jego wnętrzności po całym polu. Tego jest dużo więcej. Z przyczyn oczywistych robimy co możemy by to nie trafiało do prasy. Ale The Sun nie próżnuje. Pojadę pierwszy.

https://www.google.lv/maps/dir/Royal+Ho ... 51.4763573

Twój wątek będzie kontynuowany w tym miejscu.
viewtopic.php?f=73&t=458
licznik słów: 177

Wróć do „City”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość