Prosektorium

Metropolitan Police Service. Scotland Yard pochodzi od nazwy ulicy, przy której komenda mieściła się w latach 1829–1890. Obecna siedziba Policji Metropolitalnej położona jest przy Victoria Street w dzielnicy Westminster, w odległości ok. 500 jardów (czyli ok. 450 metrów) od Pałacu Westminsterskiego.
Awatar użytkownika
Minion Uno
Posty: 11
Rejestracja: 02 maja 2017, 21:32

Prosektorium

03 cze 2017, 14:09

Prosektorium

Obrazek
Prosektorium policyjne, z którego korzystają służby w Londynie.
licznik słów: 12
Awatar użytkownika
Salome Abramo
Bless
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2017, 23:06

Re: Prosektorium

04 cze 2017, 0:57

Fakt, że nie znała zbyt dobrze owych policjantów, którzy rozprowadzali ciekawe informację, powstrzymał ją przed podejściem bliżej. Rozbudzili w niej ciekawość oraz nadzieję. Być może po zdobyciu znacznej ilości informacji o staruszce, będzie dane jej poznać swoją przypadłość, która budziła lęk w jej sercu. Co rano patrzyła z przerażeniem jak tatuaż coraz bardziej wżera się w jej skórę. Nie rozumiała tego, nie podobało się jej to co dzieję się wbrew jej woli.
Nie zwróciła uwagi na wyostrzone zmysły, póki co nie skojarzyła tych faktów z naznaczeniem na własnym ramieniu.
Jednakże, mimo że miała ochotę natychmiast włamać się do archiwum albo na siłę wkręcić się w śledztwo…. Musiała sprawdzić czy na cele kobiety widniały podobne znaki szczególne. Nie było bowiem sensu przejmować się śmiercią jakiejś starej kobiety, takie umierały nader często, nawet jeśli nie od zakłucia nożem, póki jej za to nie płacono. Być może stary babsztyl wisiał komuś pieniądze? Albo wnuczek nagle zapragnął jej mieszkania… nic specjalnego, nic ciekawego.
Jednak jeśli rzeczywiście „cierpiała” na to samo co Salome…
Kobieta zagryzła wargę, gdy otwierała dobrze znane drzwi do prosektorium. Miała tutaj kilku znajomych, żadnych wrogów była tutaj stałym bywalcem, ze względu na charakter szkolenia Chaosa i jego ciągły trening. Skoro ma się już psa którego szkoli się pod kątem wyszukiwania ciał… potrzebne są zwłoki, ich części albo… zapach. Z zestawem wymazówek, probówek i sterylnych bezzapachowych ściereczek, nie powinna wzbudzać zbyt dużych podejrzeń. Psa trzeba szkolić regularnie aby nie wyszedł z wprawy.
Uśmiechnęła się szeroko jeśli dostrzegła jakiegokolwiek ze znanych jej lekarzy i uniosła do góry małą czarną walizeczkę, którą delikatnie potrząsnęła.
- Chaosowi znudziły się zapaszki. - powiedziała nie wychodząc z roli. - Dawno nie wąchał starego martwego człowieka, wie doktor takiego od pięciu dni do tygodnia. Macie tutaj jakiegoś?
licznik słów: 362
Awatar użytkownika
Tkacz snów
Mistrz Gry
Dane:
Posty: 462
Rejestracja: 13 mar 2017, 23:22

Re: Prosektorium

04 cze 2017, 20:03

Larry kiwnął jej głową. Niski, pucułowaty, mimo młodego wieku już łysiejący. Lekka nadwaga robiła swoje i bardzo szybko się pocił, co jednak jego "klientom" w prosektorium nie przeszkadzało. Poczłapał do Salome jak ją tylko zobaczył i nerwowo przetarł dłonie. Było w nim coś.. obleśnego, a jednak zawsze, ale to zawsze pomagał dziewczynie o cokolwiek by go nie poprosiła. I zawsze wypytywał ją o psy. Chyba nawet miał własnego, choć Abramo nigdy go nie widziała.
- Dla Ciebie wszystko Sal, przecież wiesz. I dla Chaosa oczywiście. - językiem potarł spierzchnięte wargi przypatrując się wyższej koleżance.
- Na co konkretnie masz ochotę? Mężczyźni? Kobiety? Dzieci? Jeden niestety nam uciekł, ale ten mało interesujący. Jakiś dres z metra. - mówił ściszonym głosem prowadząc ją w kierunku "zamrażarek"
licznik słów: 147
Awatar użytkownika
Salome Abramo
Bless
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2017, 23:06

Re: Prosektorium

04 cze 2017, 23:21

Och Larry, Larry. Jak dobrze, ze tu jesteś.
Salome uśmiechnęła się do niego, mimowolnie... Najsłabszy, najbardziej tłuściutki łysiejący lekarz w całym prosektorium, lepiej trafić nie mogła. Już od jakiegoś czasu miała wrażenie, że owinęła go sobie wokół palca. Kilka rzeczy na to wskazywało. Poczuła satysfakcję. Widząc nieco obleśne oblicze mężczyzny, poczuła, że teraz będzie tylko lepiej. Zdobycie informacji wydawało się być w zasięgu jej ręki. Wystarczy jeszcze tylko trochę się wysilić i nie wyjść ze swojej roli... Mimo tego paskudnego zapachu środka dezynfekującego zmieszanego z swądem gnijącego ciała. Zabawne, zapach wydawał się być tak intensywny, że aż drapał ją w gardle podczas gdy była tutaj ostatni raz czuła tylko przyjemny zapach odświeżacza o zapachu lasu.
- Jesteś wspaniały Larry. - powiedziała poszerzając uśmiech, dołeczki na jej policzkach nadały jej twrazy łagodniejszego wyrazu
- Uciekł? - uniosła brwi i otworzyła szerzej oczy udając zaskoczenie. Nie obchodziła ja sprawa dresa, miała gdzieś czy powstał z martwych i zjada mózgi ludzi posilających się teraz w McDonalds, czy może mało ogarnięty Larry zgubił gdzieś ciało. Wiedziała jednak, że człowiek, czujący tak jak powinien z pewnością by się zainteresował... zaniepokoił wręcz.
- Potrzebuje kobiety. Najlepiej starszej, około tygodniowej. Na takiej dawno nie ćwiczyliśmy. Chaos zbyt przyzwyczaił się do zapachu młodych ludzi.... obawiam się, że jeśli nie zrobię mu treningu z starszym i nie nagrodzę go sowicie straci zainteresowanie. - wyjaśniła.
Każda komórka w jej ciele spięła się w oczekiwaniu. Starała się prześwietlić każdą z przegródek wielkiej chłodni na trupy... gdzieś tutaj powinna być staruszka...
licznik słów: 308
Awatar użytkownika
Tkacz snów
Mistrz Gry
Dane:
Posty: 462
Rejestracja: 13 mar 2017, 23:22

Re: Prosektorium

06 cze 2017, 11:51

- Ano uciekł. Znaleźli jakiegoś zamrożonego typka z rozoraną twarzą. Mieli go nam przysłać, a zawieźli go prosto do... szpitala i ślad po nim zaginął! To po prostu w głowie się nie mieści co nie? Słyszałem, że nawet przymknęli z tej okazji ichniejszą pielęgniarkę... - choć było zimno, sięgnął tłuściutką ręką do kieszeni by wyciągnąć chusteczkę i przetrzeć nią sobie wysokie czoło. Cały czas przeglądał kartoteki, żeby znaleźć coś odpowiadającego gustom Salo... znaczy... Chaosa.
- Myślę, że nasza NN. najbardziej Ci przypadnie do gustu. Przez brak Starego śledztwo idzie jak krew z nosa. Jeden wielki burdel Sal... dobrze, że nas tam nie ma.- gdy rechotał, rzeczywiście przypominał wielką ropuchę.
Jego dłoń zacisnęła się na rączce i pociągnęła mocno. Oczom Salome zaś ukazała się staruszka na której brzuchu widniały zaszyte cięcia. Starcze ciało było blade i pomarszczone. Dużo bardziej interesująca była mina Larrego. Pochylił się nad nią i przejechał po ramieniu ukrytą w rękawiczce dłonią.
- Nie rozumiem... - wymamrotał i zaczął przetrzepywać notatki.
licznik słów: 196
Awatar użytkownika
Salome Abramo
Bless
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2017, 23:06

Re: Prosektorium

09 cze 2017, 22:09

Zamrożony typek z rozoraną twarzą? Pielęgniarka zamieszana w sprawę? Jeszcze kilka dni temu nie zwróciłaby uwagi na historię. Wyjaśniłaby ją sobie jednym wielkim burdelem w urzędowym przerzucaniu się zwłokami... w końcu każdy trup jest swoistym problemem... albo na odwieczną rywalizację i delikatną zawiść, która już od czasu wyboru specjalizacji rozwija się pomiędzy patologiami, a chirurgami. Jednak ostatnie wydarzenia coś w niej zmieniły. Teraz głupie plotki, rzeczy które wcześniej wydawały się jej byc wyssane z palca zyskały na znaczeniu. Za każdą głupią opowieścią, za każdym zamrożonym człowiekiem z rozdartą twarzą może kryć się młodniejąca kobieta, która w oka mgnieniu mogła ponownie jej uciec.
Pokręciła głową.
- Szpitale zawsze potrafią coś zwalić, pewnie przycisnęli kierowce transportu... Ciekawe co stało się ze zwłokami? - rzuciła pytanie w powietrze i spojrzała na wysuwane z drzwiczek zwłoki. Najwyraźniej nie oczekiwała odpowiedzi. Jej czujne ślepia zwróciły się ku nieboszczykowi, błysk rozczarowania rozbłysł i zniknął. To nie ona... nie miała tatuaży. Cholera. Będzie musiała kombinować...
Dziwne zachowanie starego kumpla przykuło jej uwagę. Zaraz potem dostrzegła pozszywany brzuch... czyżby jednak to była ona... Czyżby... Gdy Larry przekopywał notatki dotknęła skóry gołą ręką, jakby w nadziei, że pod wpływem jej dotyku, skóra rozbłyśnie paskudnymi złowróżbnymi tatuażami. Przecież równie dobrze mogły się ukryć stworzyć iluzję. Oszukać patologów. Zagryzła wargę cofając rękę.
- Co się stało Larry? - spytała marszcząc brwi
licznik słów: 288
Awatar użytkownika
Tkacz snów
Mistrz Gry
Dane:
Posty: 462
Rejestracja: 13 mar 2017, 23:22

Re: Prosektorium

14 cze 2017, 17:09

Nic takiego się nie stało - martwa skóra, pozostawała martwą skórą. A jednak...
- Nie wiem jak to możliwe... - nerwowe mlaśnięcia, pot, który zdradziecko wkradał się na czoło Larry'ego zdradzały wspólnie aż nadto jego zdenerwowanie. - Nie no.. to ona, to musi być ona. Zobacz... - pod nos Salome podetknięte zostały zdjęcia z miejsca znalezienia staruszki, oraz te wykonane przed i po sekcji. I rzeczywiście... starcze ciało było pokryte tatuażami takimi jakie teraz widniały na ciele treserki. Z tym wyjątkiem, że pokrywały niemalże całe ciało, poza dłonią i większością twarzy.
licznik słów: 114
Awatar użytkownika
Salome Abramo
Bless
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 22
Rejestracja: 20 kwie 2017, 23:06

Re: Prosektorium

03 lip 2017, 22:45

Zmrużyła oczy patrząc na zdjęcie.
... a jednak... o cholera. Źrenice przez moment rozszerzyły się. Poznawała te tatuaże, widziała cześć z nich codziennie w lustrze. Po jej plecach po raz kolejny przeszedł nieprzyjemny dreszcz. Pot ściekający po czole Larrego nagle wydał się jej nader interesujący. Myślała. Starając się znaleźć odpowiednią reakcję, przybrać odpowiednią maskę. Było to trudniejsze niż zwykle. Irracjonalny niepokój zacierał wszystko co działo się w jej wnętrzu. Wystarczyło tylko spojrzeć na martwe ciało staruszki na zdjęciu. Co jeśli morderstwo nie było przypadkowe? Jeśli ktoś na nią polował właśnie przez te tatuaże? Co jeśli ją też dopadną? Jak się ukryję gdy za kilka miesięcy bądź lat będzie wyglądać tak jak ta staruszka. Co będzie jak znaki pokryją całe jej ciało...
- Wygląda jak ona. - powiedziała w zamyśleniu całkowicie zapominając o mruganiu. Spojrzała na trupa raz jeszcze. - Nigdy nie widziałam czegoś takiego. podrapała się po głowie kłamiąc gładko jak zwykle. - Pobraliście może biopsję tej skóry? Może to jakaś dziwna substancja.. może nadal jest w skórze... - domniemała z cichą szczerą nadzieją w głosie.
- Wiadomo coś więcej na jej temat? Gdzie mieszkała?... może sama zrobiłabym sobie taki tatuaż...
licznik słów: 242
Awatar użytkownika
Tkacz snów
Mistrz Gry
Dane:
Posty: 462
Rejestracja: 13 mar 2017, 23:22

Re: Prosektorium

14 lip 2017, 21:36

- Tak tak oczywiście, że pobraliśmy, zaraz... czekaj, już tu gdzieś są wyniki. - Larry nie krył zdenerwowania. To miała być zwykła pogawędka nad nnkiem, a tutaj takie coś...- Cholera... Z biopsji nic nie wyszło. - okrągłe paluszki powędrowały do czoła zroszonego obficie potem i poprzedzielanego bruzdami niezrozumienia. - Nie patrzyłem na te wyniki bo wiesz, nikt się nie dopomina, nie wiemy kim była, a co dopiero dlaczego to się stało. Morderstwo jakich wiele, dopóki piątka takich staruszek nie będzie zadźganych, to nikt palcem nie ruszy. Nie wiem nawet czy ktoś śledztwo prowadzi, bo jak Stary poszedł na zwolnienie to jest jeden wielki bajzel... Sal zobacz, no jak nic wyniki, że normalna organiczna tkanka, zupełnie jakby tusz był zrobiony z jej ciała. Nawet żadnego obcego DNA. Ale to nie były siniaki, tylko regularne paski... - przerzucał dokumenty jakby to pozwoliło mu cokolwiek z tego zrozumieć. W pewnym momencie zamarł. - Taki sam..? Khe khe... Są momenty kiedy mnie przerażasz. - zaśmiał się wyraźnie nerwowo i utkwił małe oczka w twarzy Salome.
licznik słów: 190

Wróć do „The New Scotland Yard”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość