Czas na przerwę, czas na...

Kira & Irina

Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 359
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Czas na przerwę, czas na...

29 lip 2018, 22:38

Kira & Irina
Kilka dni po ich spotkaniu w sklepie Iriny
wyjdzie w praniu
Minęło kilka dni od wydarzeń ze sklepu Iriny. Zarówno wydarzenia z nocy, jak i samo spotkanie w sklepie, były czymś, co mocno odcisnęło piętno na Kirze. Nie dość, że widziała dziwaczne rzeczy, to otrzymała sporo informacji wychodzących po za normalność jaką znała. A na koniec, został rzucony jeszcze na nią urok, którym teraz, niczym szóstym zmysłem, może dowiedzieć się, kiedy w pobliżu pojawi się Smith, nawet jeśli ona go nie widzi. Wystarczy, że on ją usłyszy. Musiała to wszystko przetrawić, uspokoić myśli. Praca jej na to pozwoliła. Będąc w barze nie miała czasu rozmyślać nad tym. Robiła to dopiero w domu. Przyszedł jednak czas, by poznać nieco lepiej samą Irinę. Skoro zostały w to wplątane, to warto wiedzieć kim się jest, lepiej się poznać.
Rains tego dnia miała wolne. Nie umawiała się z nikim na ten dzień. Miała już plan, by spróbować spotkać się z Iriną. Własnie dlatego, około godziny 13, siedząc na sofie z kubkiem kawy w dłoni znalazła numer do jej sklepu by po chwili do niej zadzwonić.
licznik słów: 221
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 359
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Czas na przerwę, czas na...

02 wrz 2018, 23:20

Wybuchnęła śmiechem na widok całej tej sytuacji i tekst o błotniku. Otarła łezki spod oczu wywołane przez owy śmiech. Nadal się chichrając dopiła swojego drinka.
- Och... Aż się wzruszyłam. Dzieciątko potrzebuje śliniaczka. Nie martw się, kupimy ci jakiś po drodze - powiedziała nadal się chichrając. Grunt, że dogadały się w stosunku co do fetyszu stóp. Owy przykład chorych pomysłów seksualnych brzydził obie kobiety. Wiedziały czego unikać i o czym nie gadać by się nie zhaftać na dywan. Na pewno żadna z nich nie chciałaby oglądać wymiocin nie mówiąc już ich sprzątaniu i praniu dywanu. Mogłoby to doprowadzić do powtórki z rozrywki. Poza tym szkoda drinków, jakie już wypiły i jakie jeszcze będą się przelewać przez ich gardła.
- Jedziesz z tematem Mała - pokiwała głową przytakując, że puszczenie muzy to dobry pomysł. Wstała z krzesła by odebrać od dziewczyny szklanicę. Odwróciła się by ruszyć do przygotowanego przez siebie "stołu chemicznego". Nim jednak porządnie ruszyła zakręciła seksownie tyłeczkiem w rytm piosenki jaka została puszczona przez Ukrainkę. Roześmiała się i ruszyła w wybranym przez siebie wcześniej kierunku. Na miejscu rozpoczęła tworzenie "eliksirów". Gotowego drinka podała dla Iriny.
licznik słów: 231
Awatar użytkownika
Irina
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 179
Rejestracja: 29 cze 2017, 21:52

Re: Czas na przerwę, czas na...

02 wrz 2018, 23:46

Pomyśleć, że ledwo wypiły po dwa drinki, a już wyły jak koty przy marcowaniu. Nie obyło się też bez łez, które gościły w kącikach oczu obu kobiet. Całe szczęście Irina nie malowała się dzisiaj, więc nie obawiała się pokracznego efektu pandy. Przecież przy takiej prezencji nie było szans wyrwać żadnej dziczy. Żachnęła się, udając wielce oburzoną:
- No wiesz? Myślałam, że zaproponujesz mi jakieś seksi wdzianko… Choć czekaj, z takimi śliniaczkiem i jakąś wielką kiecą, będę wyglądać niczym jakaś baronowa. Jej godność i wielka eminencja baronowa Tymoszenko. Kurwa, przecież to jest genialne!
Odłożyła laptopa obok siebie, wstała z łóżka i udając podnoszenie płacht swojej nieistniejącej sukni, zaczęła kłaniać się w pas, po czym machać dłonią, co było do złudzenia podobne do salutu rzymskiego. Niczym Mussolini pozdrawiała Kirę.
Rzyganie na dywan odpadało, nie chciałoby się jej tego sprzątać. Zresztą liczyła, że kiedyś potarza się po tym dywanie z jakimś nieprzyzwoicie przystojnym mężczyzną. I dlaczego do cholery widziałaby tam najchętniej Smitha?
Spoglądając na figlarnie kręcącą tyłkiem blondynkę, zacmokała rozkosznie, niczym niezadowolony belfer. Sugerując się teledyskiem w piosence, zaczęła udawać strzelanie z pistoletu, składając dłonie w ten sposób, aby choć trochę przypominały układem jakiegoś glocka. Kiedy Kira poszła robić kolejny cudowny napój, czarnowłosa w tym czasie turlała się po podłodze, robiąc fikołki niczym z filmu akcji. Po kilku przewrotach, podnosząc się na tyle szybko z paneli, na ile pozwalała jej ludzka motoryka, tanecznym krokiem, nucąc chwytliwą melodię piosenki, podeszła do Kiry. Okrążając ją kilkakrotnie, przejęła swojego drinka i obróciła przyjaciółkę, trzymając stanowczo w pasie. Chwyciwszy kobietę w obroty, wykręciła z nią kilka piruetów, po czym usiadła na łóżku, mocząc usta w wójitsu z sokiem. Spojrzała w okno tępym wzrokiem, nostalgicznie mówiąc:
- Noc jeszcze młoda, a ja taka trzeźwa… Kiro, moja przyjaciółko, dziś polecimy w tango.
Znów upiła łyka alkoholu, czując jak gorzałka tańcuje w niej. A razem z alkoholem uśmiechało się jej serce. Co prawda jutro wątroba będzie płakać. Ale jebać to, jak się bawić, to się bawić.
licznik słów: 419
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 359
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Czas na przerwę, czas na...

04 wrz 2018, 22:48

Kira w przeciwieństwie do Iriny, miała makijaż na twarzy. Jednak po wielu latach szukania znalazła takie kosmetyki dla siebie, które nie rozmywają się od byle łezki śmiechu czy potu. Oczywiście nie można było powiedzieć, że miała kilogram tapety na twarzy. Co to to nie. Nie była tego typu osobą. Makijaż jednak podkreślał zarówno jej urodę jak i charakter. Barmanka parsknęła ze śmiechu.
- Jade by Ci dobrała na pewno odpowiedni strój. Zawsze możemy się przejść do niej na imprezkę. Codziennie coś się u niej dzieje. - zaśmiała się wesoło. Kolejna salwa śmiechu rozniosła się po pokoju gdy tylko blondynka zobaczyła całe przedstawienie Tymoszenko. Rozbawiona ponownie do łez upiła potężny łyk alkoholu ze szklanki. Koniuszkiem języka oblizała swoje usta delektując się smakiem drinka. Całe to turlanie się po dywanie było na prawdę zabawne. Już chciała powiedzieć, by nie przesadzała, bo inaczej nigdzie nie dojdą, chyba że na pogotowie z połamaną Ukrainką na czele, gdy ta zaczęła nią kręcić niczym bączkiem. Z trudem utrzymała szklankę tak, by nic się nie wylało. Szkoda przecież alkoholu. Nie po to drinka robiła, by go zaś rozlać. Gdy przestało jej się kręcić w głowie napiła się ponownie i przysiadła na krześle.
- To pij szybciej jeśli chcesz być faktycznie wstawiona. A potem ruszymy w tango. Jednak nie szalej tak po tej podłodze niczym żeńska wersja Rambo, bo na żadne tańce się nie wybierzemy, a wieczór skończy się podrywaniem ratowników medycznych na pogotowiu ratunkowym. Co w sumie nie jest złą opcją, zwłaszcza, jeśli dali by ci morfinę. Choć przy promilach mało prawdopodobne.
licznik słów: 305
Awatar użytkownika
Irina
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 179
Rejestracja: 29 cze 2017, 21:52

Re: Czas na przerwę, czas na...

04 wrz 2018, 23:16

Irina się zwykle malowała, coby podkreślić trochę to i owo. Makijaż miał przecież podkreślać urodę, a nie być nakładany grubą szpachlą. Gardziła niekończącymi się godzinami w łazience, gdzie niektóre kobiety tworzyły sobie nowe twarze. Tu brokat, tam fluid, tam sobie grocha przykleić. Ale jak mawiał jej ojciec: “Z gówna bata nie ukręcisz”. Irina stawiała więc na tusz do rzęs, puder i ewentualnie szminkę ochronną. Od biedy zdarzało jej się zrobić mocniejszy makijaż na wielkie wyjścia. I wtedy właśnie zazwyczaj przychodziła po czasie. Ale lepiej przecież przyjść spóźnioną, niż brzydką.
Zaczęła energicznie machać głową na boki, wytrzeszczając oczy, świdrujące Kirę przerażonym spojrzeniem. Powiedziała szybko, a raczej wypluwała z siebie kolejne wyrazy niczym karabin maszynowy naboje:
- O nie, nie, nie, nie! Ja wiem, w czym Jade chciałaby mnie widzieć. Nie ma takiej opcji. Ja żadnego korka z ogonkiem sobie nie wsadzę w rzyć!
Wybuchła panicznym krzykiem, na samo wyobrażenie sobie takich udogodnień. O nie, tylko nie miłość grecka. Myślała kiedyś o wytatuowaniu sobie na pośladku zakazu zawracania. W domyśle “zakaz zawracania dupy”. Byłoby to dosyć sensowne, ale zważywszy na to, że jej pośladki rzadko oglądały światło słoneczne, to nie byłoby z tego większego pożytku. Dorzuciła zaraz, śmiejąc się:
-Ja mam na dupie co najwyżej zakaz wjazdu, albo droga jednokierunkowa, a nie znak ronda.
Przewrotki, piruety i inne akrobatyczne akcje wychodziły jej całkiem nieźle. Co prawda salta w tył nie zrobi bez rozkwaszania sobie nosa o posadzkę, ale próbować warto. Była również mistrzynią brzuszków, kiedy leżąc z laptopem na brzuchu, sięgała po kolejnego chipsika. Na wspominki o ratownikach, zamruczała, zalotnie kręcąc biodrami:
- Ale tylko przystojnych panów. Lubię umundurowanych. Policjant też mógłby być, choć nalotu tutaj nie chciałabym mieć. Za duże ryzyko, że może magiczne ziółka zostaną wykryte. A propos, jeśli chcesz się porządnie wyluzować, to mam coś odpowiedniego.
Puściła do niej oczko znacząco. Nie na jedną uciążliwość miała odpowiednie specyfiki. Wcale nie kończyły się na szałwii czy lubczyku na potencję. Nie bez powodu trzymała szklaną lufkę w szufladzie ze sztućcami.
licznik słów: 407
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 359
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Czas na przerwę, czas na...

10 wrz 2018, 22:54

Kira ponownie popłakała się ze śmiechu słysząc Irinę, która w panice wyrecytowała pośpiesznie odpowiedź na jej słowa. Otarła łzy z kącików oczu. Chwilę trwało nim uspokoiła się na tyle, by móc cokolwiek powiedzieć. Nadal mimo wszystko w jej głosie było słychać rozbawienie reakcją Ukrainki na wspomnienie o Jade. Barmanka już zebrała się do odpowiedzi by jednak udać wystrzał korka i powiedzieć...
- Dzień dobry - i ponownie parsknęła śmiechem przypominając sobie cały kawał o Szarmanckim Łosiu Pederaście. Znów minęła dłuższa chwila nim się uspokoiła. Kolejne teksty kobiety nie pomagały ani trochę w tej kwestii. Co chwilę tylko przecierała kąciki oczu. Napiła się porządnie drinka i spojrzała na koleżankę.
- Ja również za nalot podziękuję. W ogóle, akurat od glin to wolę trzymać się z daleka. Raczej mam nieprzyjemne z nimi doświadczenia - stwierdziła. Spojrzała nieco poważniej na znajomą. Podniosła dłoń na znak stop i pokręciła delikatnie głową.
- Dzięki ale nie. Ja się trzymam od takich rzeczy z daleka. - powiedziała z uśmiechem powracając do popijania alkoholu. No cóż, taka już po prostu była. Już jak z Vladem ugadywała się co do baru to powiedziała wprost, że nie chce tam widzieć żadnych prochów. Trzymała się od tego z daleka. Swoje miejsce chciała mieć czyste od takich gówien. Irina musiałaby się mocno postarać, by ją namówić na trawkę.
licznik słów: 270
Awatar użytkownika
Irina
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 179
Rejestracja: 29 cze 2017, 21:52

Re: Czas na przerwę, czas na...

11 wrz 2018, 0:07

Doskonale znała Jade i była świadoma braku jej zahamowań. Nie była pewna czy ta kobieta miała jakieś granice. Taka przykładowa Irina jednak miała. I o ile brak jakiegokolwiek doświadczenia dyskwalifikował ją z rozmowy w tym temacie, to jednak mogła sobie pozwolić na wyrażenie niechęci do wkładania sobie czegokolwiek w… pupę.
Na reakcję dziewczyny nie trzeba było długo czekać. Ten dowcip miał naprawdę wiele wersji językowych, był powszechny i mile odbierany. Dlatego nie dziw, że i dobrze znany. Irina właśnie popijając drinka, usłyszała odpowiedź Kiry. O mało nie wypluła tego, co właśnie przełykała. W spazmatycznych drgawkach próbowała jednak nie marnować alkoholu. I znowu w kącikach jej oczu pojawiły się łzy, walcząc chwilę z konwulsjami, udało jej się w końcu ogarnąć sytuację i powiedzieć:
- Brakuje jeszcze, żeby jeżyk spał dzisiaj z nami.
Liczyła na szaloną noc, ale wolałaby się obyć bez korków i kredek wbitych w wiadomą rzecz. Zapiła znowu, aby uniknąć odwodnienia, było to przecież groźne dla zdrowia. Zdziwiła się, że blondynka pogardziłaby przystojnym panem policjantem. Spodziewała się raczej odpowiedzi typu: “Byłam bardzo niegrzeczna! Skuj mnie!” Motyw z kajdankami był dosyć uniwersalny. Ale często używany. Słysząc odpowiedź co do jej drobnej propozycji, wzruszyła ramionami, nie nakłaniając dalej. Pozwoliła sobie jednak dodać:
- W razie czego wiesz, gdzie uderzyć.
Puściła ponownie oczko, dopijając zaraz drinka do połowy. Postawiła szklankę na stoliku i rozwaliła się totalnie na łóżku, korzystając z tego, że jest przecież u siebie. Wygoda przede wszystkim. Z rękoma za głową i lekkim rozkroku spoglądała na towarzyszkę przez dłuższy czas, skupiając się na widocznych na jej ciele tatuażach. Zapytała więc:
- Robisz dziary czy niekoniecznie?
licznik słów: 330
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 359
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Czas na przerwę, czas na...

17 wrz 2018, 21:41

Prawdą było, że Jade nie miała zahamowań. Nie dało się tego ukryć. Burdelmama wielokrotnie próbowała namówić barmankę na seks grupowy i inne tego typu zabawy. Choć blondynka miała swoje za uszami, to jednak takie zabawy były jej obce i trzymała się od tego daleka. Jeszcze by brakowało, by ktoś się z nią zabawiał i by poczuła się w jakimś tandetnym filmie porno. Czułaby się poniżona, gdyby kilku facetów na raz miało ją ruchać niczym dmuchaną lalunię. Oj co to to nie. Własnie dlatego odmawiała zawsze Jade na zaproszenia do zabawy. Na imprezy zdarzało jej się chodzić, ale gdy miało dojść do dziwactw w "magiczny" sposób ulatniała się z imprezy.
- Ale oddychaj. Spokojnie, oddychaj, tylko nie przyj! - zaśmiała się widząc reakcję koleżanki. Miała przekomiczną minę próbując powstrzymać się przed wybuchnięciem śmiechem.
Motyw z kajdankami owszem, był niezwykle popularny i często wykorzystywany przez wiele par. Dla Kiry nie było w tym jednak nic podniecającego. Dla niej kajdanki kojarzyły się jedynie z pudłem i z upierdliwymi sprawami do załatwiania. Przesłuchania, dołek, odwiedziny w prokuraturze. Nic, co mogłoby być podniecające. Ani odrobinkę nie miała ochoty być skuta w łóżku obrączkami na nadgarstki.
- Spoko, będę pamiętać - zrobiła gest dłonią pod tytułem "I got it" jakby na podkreślenie swoich słów. Dopiła swojego drinka. Postawiła pustą szklankę na stole i spojrzała na Irinę.
- Nie, ja nie robię. Nie mam talentu do rysowania więc od samodzielnego dziarania trzymam się z daleka. - wstała ze swojego miejsca by rozpocząć szykowanie kolejnych drinków.

//3 drink//
licznik słów: 298
Awatar użytkownika
Irina
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 179
Rejestracja: 29 cze 2017, 21:52

Re: Czas na przerwę, czas na...

17 wrz 2018, 22:10

Mogłaby przysiąc, że Jade na pewno kręci czasem jakieś pornole. I zapewne nie było one wcale amatorskie. Bynajmniej. Trzeba było przyznać, że ta kobieta ma fantazję. Co prawda Irina nigdy nie odważyła się przyjść do jej burdelu na imprezkę, ale z opowieści miała mniej więcej pogląd na to, co się tam działo. I dziewczyna nigdy nie była gotowa na opowieści o imprezie stulecia, która odbywała się co weekend. Na zmianę zazwyczaj bladła, po czym zaraz przybierała kolor dorodnej wiśni. Czasem zdarzało jej się dosłownie gnić, przybierając kolor sino zielony. Innym razem robiła ogromne oczy, kiedy to dostawała pod nos jakąś fotkę. No ciężka sprawa. Irina nawet sobie nieźle radziła z dwuznacznymi żarcikami czy aluzjami. Ale to nie był ten kaliber. Słysząc docinki blondynki, zrobiła oburzoną minę, sycząc i plując jadem niczym ostatnia żmija. Na usta samo cisnęło się “sssssspierdalaj”, ale wyszło jednak to:
- Ja tu walczę o życie, a Ty się nabijasz! Jakbym nie parła, to mogę co najwyżej murzynka urodzić!
Kwiknęła niczym dorodna świnia, uświadamiając sobie jak bardzo prostacką wrzutkę dała. Przeturlała się kawałek na łóżku, lądując z twarzą w poduszkę. Nie mogąc dalej opanować swoich konwulsji, wyła w poszewkę, trzęsąc się jak paralityczka. Kiedy udało jej się w końcu zapanować nad swoją padaczką, podniosła się na łokciach i chwyciła po szklankę, opróżniając ją szybko do dna. Nie była pewna czy to kwestia idealnych proporcji czy Kira dodawała tam serca czy miłości, ale drinki wchodziły jak złoto. Usiadła na łóżku, odprowadzając wzrokiem blondynkę aż do kuchni, skupiając się na jej krągłościach. Doskonale rozumiała dlaczego kobieta nosi obcisłe spodnie. Skomentowała od razu:
- Masz niesamowite pośladki. Ale jakby co to wiesz, no homo.
Skupiając się na odpowiedzi o tatuażach, zamyśliła się na moment. Miała właściwie jakiś koncept, pieniądze i nawet czas, ale jakoś nie bardzo potrafiła znaleźć odpowiedniego tatuażystę. Przecież nie chodziło tylko o ten dorobek artystyczny, ale też jak się jej będzie rozmawiać z tym człowiekiem. Jej koncept obejmował raczej trochę roboczych godzin. Powiedziała więc:
- A kogo możesz mi polecić?

// 3 drinki //
licznik słów: 418
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 359
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Czas na przerwę, czas na...

17 wrz 2018, 22:32

Barmanka szybko nauczyła Jade, że nie ma najmniejszej ochoty na oglądanie jej pornosów bądź jakichkolwiek zdjęć, dlatego ta jej tym nie maltretowała. Wystarczyły same opowiastki. Na szczęście Rains wiedziała jak nie słuchać niektórych rzeczy, choć wyglądało, jakby była zainteresowana. Jej praca bardzo jej w tym pomagała. No ale mniejsza o to. Nie ma co roztrząsać zbyt długo tychże tematów.... A może jeszcze nie koniec?
- Skoro tylko murzynka, to może jednak zgłoś się do Jade o pomoc? Na pewno się wesprze w odpowiedni sposób - powiedziała przekomarzając się. W jej oczach błyszczały ogniki rozbawienia i nutki złośliwości. Znów pokręciła tyłeczkiem i schowała się za blatem wygodnie ustawiając się przy nim. Sprawnie naszykowała kolejne drinki by jedną ze szklanek podać Irinie i przy okazji zabrać pustą. Wróciła do czesci kuchennej by sprawnie je umyć. Napiła się drinka i zaczęła je wycierać.
- Vlado robi świetne tatuaże, jednak wiemy już, że pod jego rękę lepiej byś się pchała. Wystarczy, że ja jestem niczym jeden wielki alarm - stwierdziła stawiając szklanki na blacie.
Odwołując się do samych drinków. O to właśnie jest bycie dobrym barmanem. Nie potrzeba podrzucać butelkami i robić wielkiego show by zrobić dobrego drinka. Wyuczenie się na pamięć przepisów też nie odda prawdziwego talentu i wyczucia. To właśnie robienie drinków, które wchodzą jak woda, które smakują choć są zrobione z niewielkiej ilości składników pokazuje, jak dobry jest barman. To jak z kucharzem, który z niemal niczego zrobi wykwintne danie.
licznik słów: 295
Awatar użytkownika
Irina
Dane:
Odpisy: powolnie - 3-4 dni
Posty: 179
Rejestracja: 29 cze 2017, 21:52

Re: Czas na przerwę, czas na...

17 wrz 2018, 23:15

Irina nie była aż tak stanowcza i asertywna jak jej towarzyszka, ale przynajmniej już udało jej się wyegzekwować niespamowanie linkami do jej strony bądź “filmiczków”. Lepiej chyba nie wchodzić głębiej w ten temat. Choćby dla samego zdrowia psychicznego czy zachowania dobrego smaku. A no i głupio tak obrabiać tyłek przyjaciółce, nawet mimo tego, że nie mówiło się nic złego. Skrzywiła się nieznacznie na kolejną wzmiankę o Jade i jej pomocy. Postanowiła ukrócić temat, mówiąc:
- Ale nie przypominaj mi więcej o tych korkach analnych. Jak Jade sypia u mnie to śpię na plecach albo z rzycią przyciśniętą do ściany. Cholera wie co jej strzeli do głowy w środku nocy. Przynajmniej ma pewność, że się nigdy nie odwrócę od niej. Najwyżej jak będzie szła za mną, to niech klaszcze, żebym ją słyszała.
Spojrzała uważniej na Kirę, tym razem wcale nie skupiając się na jej szczegółach anatomicznych. Rozdziabiła usta, w niezbyt mądry wyrazie. Czyżby nie tylko ona dostała coś na wzór daru, albo przekleństwa? Zapytała więc:
- Alarm? Co chcesz przez to powiedzieć?
Może nie było to zbyt subtelne pytanie, ale po co miała się bawić w owijanie w bawełnę? Zdarzało się coraz więcej dziwnych, niewytłumaczalnych wręcz przypadków. I wszystko to spotykało bliskich jej sercu ludziom. Może i było też tak, że stawali się sobie bliskimi, przez to, co przeżyli. Ale nikt nie chciałby być sam w tym dziwactwie. Nie kiedy tylko to trzymało ją przy zdrowych zmysłach i nie pchało ku oddziałowi psychiatrycznemu. Choć wizja gustownego kaftanika i pokoju bez klamek nie była zbyt kusząca, to zawsze lepiej to niż czarny, policyjny śpiworek.
licznik słów: 319

Wróć do „Retrospekcje”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości