Herbatniki z malinami

Kira x Los

Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Re: Herbatniki z malinami

04 maja 2018, 2:27

- Wierzę, że nie jest pani w ciemię bita i umie dodać dwa do dwóch. No bo czemu nie wezwałem jakichkolwiek służb do kawiarni, w której niekoniecznie chciałbym widzieć jakiekolwiek służby? - Uniósł jedną z brwi w ironicznym geście. - Niech się pani nie sili na święte oburzenie, bo jest to bezcelowe.
I znowu, sposób w jaki mówił wskazywał osobę, która jest dwa, albo i trzy kroki przed potencjalnym przeciwnikiem. W tym wypadku, przed Kirą.
- Przywiozłem panią moim samochodem. Jest pani na tyle kompaktowa, że zmieściła się w jego wnętrzu bez konieczności ucinania kończyn. - Dość ponury żart z ust kogoś, kto pewnie był zdolny do obcinania kończyn.
- Widzę, że ma pani znacznie więcej wigoru, więc na mnie już pora.
licznik słów: 139
Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to Ci pamiątki przyniesie.
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 354
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Herbatniki z malinami

04 maja 2018, 6:02

W całym tym zamieszaniu związanym z dziwną utratą przytomności zupełnie zapomniała o początkowej sytuacji kawiarnii. Nie komentowała więc już tej części sprawy.
- Wciąż nie odpowiedział mi pan na pytanie, co mi zrobił. Ja nie mdleję od tak a ostatnie co pamiętam to pański pocałunek. - odparła wpatrując się w niego dalej bardzo niezadowolona z tego co się stało. Nie potrafiła sobie logicznie wytłumaczyć owego zajścia. Jedynie narkotyki tłumaczyły jej ewentualną niemoc. A takowa wizja była dla niej niezwykła drażniąca.
- Och, jak dobrze wiedzieć, że ma pan na tyle spore auto by wrzucić tam kogoś takiego jak ja. Stanowczo wolę posiadać swoje kończyny. - prychneła siadając na brzegu łóżka. Jedną rękę oparła o nocny stolik mając przy okazji bardzo blisko lampkę nocną. Drugą dłonią wzięła do ręki kubek by sprawdzić co tam w ogóle się w nim znajduje.
licznik słów: 169
Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 19:38

- Najwidoczniej jest pani nieodporna na mój urok osobisty. Owszem, pocałowałem panią, a pani zemdlała. Nie zasiniała, serce działało normalnie. Oddech w normie. Zupełnie, jakby organizm postanowił zasnąć. Niczego pani nie podałem. - Tym samym wykluczył ewentualność narkotyków. W pewnym momencie skrzyżował ramiona na piersi i przeniósł ciężar ciała na jedną nogę. Jej rzucanie się przypominało mu wszę na grzebieniu. Albo małą muszkę... Ta myśl go trochę rozbawiła, trochę rozpogodziła, co było widać w znikającym marsie z jego twarzy. Uśmiechnął się nawet, kiedy widział jak Kira zagląda do kubka.
- Wszystko, co znajdzie pani w tym kubku, pochodzi z jej kuchni. Szałwia, mięta, kilka innych ziół. To dość popularna mieszanka leku na nerki. Oczyszcza i w ogóle. Przy czym śmierdzi okrutnie, dlatego to nadal lekarstwo.
licznik słów: 147
Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to Ci pamiątki przyniesie.
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 354
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 20:00

Jego teksty ja nieco rozbawił. Może i był całkiem calkiem, ale jej na kolana to nie powalał. Miał pod tym względem zbyt wysokie mniemanie o własnej osobie. Wciąż nie wierzyła mu v do tego, że nic jej nie podał. Nie miała jednak również dowodów na to, że faktycznie coś w tym było. Był jednak inny sposób by to sprawdzić. Jednak co do tego to za chwileczkę.
Kira spojrzała na kubek i znów na mężczyznę. Zastanawiała się jakim cudem wynalazł u niej takie ziółka. Raczej takich rzeczy nie posiadała, a jak już, to zapewne były sporo przeterminowane. No nic. Odstawiła kubek i uśmiechnęła się do mężczyzny.
- Jeśli faktycznie to pański urok to aż musiałabym to sprawdzić ponownie. I ciekawi mnie co by było dalej. - cała sytuacja robiła się komicznie niedorzeczna. Choć całości nie ogarniała to stwierdziła, że póki żyje i jest w jednym kawałku to lepiej się z tego śmiać niż płakać. Wstała z łóżka by ruszyć w kierunku kuchni.
- Nie mam dobrej włoskiej kawy więc zaproponuje drinka w podziękowaniu za przywiezienie do domu
licznik słów: 211
Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 20:18

Jej uwaga sprawiła, że minimalnie uniósł brew. Może i zachowywał się jak ktoś, kto miał za duże mniemanie o sobie, ale z drugiej strony, ona igrała z ogniem. A to dość nieszczególnie bezpieczne hobby. W sumie sama nie wyglądała na kogoś, kto lubił grać bezpiecznie.
- Sugeruję, żeby nie rzucała mi pani wyzwania, któremu najzwyczajniej nie może sprostać. Chyba, że tak dalece nie troszczy się pani o to, co się z nią stanie. - Nie strofował jej i nawet delikatnie się uśmiechnął, sugerując, że rozmowa wcale nie ma tak poważnego przebiegu, na jaki mogłoby to wskazywać. Dał się bez problemu wyminąć w drodze do kuchni. Jej propozycja była kusząca, ale istniał pewien czynnik, który psuł ten milutki gest.
- Nie prowadzę po alkoholu. Bezpieczniejsza może okazać się herbata. - Doskonale wiedział, że mogli pociągnąć to dalej. I wiedział, że właśnie to zasugerowała, chciał jednak usłyszeć to z jej ust wprost.
licznik słów: 170
Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to Ci pamiątki przyniesie.
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 354
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 20:35

Zawsze igrała z ogniem. Już po prostu taka była. Nigdy nie twierdziła, że to bezpieczne i gdyby ktoś jej to powiedział prosto w twarz to by tylko przytakneła. W końcu to prawda.
Kobieta zatrzymała się w progu sypialni. Spojrzała na mężczyznę unosząc delikatnie brwi.
- Czemu twierdzi pan, że nie podołam? - teraz to ona czuła, że stawiane jest jej wyzwanie przez mężczyznę.
- Poza tym, jeśli nie ma pan dzisiaj dalszych planów... naleję drinka. - uśmiechnęła się zadziornie znikając za framugą. Podeszła do lady kuchennej i zaczęła wyciągać szklanki i alkohol wraz ze wszystkim, co mogłoby być potrzebne do przygotowania dobrego drinka.
licznik słów: 120
Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 21:13

Kira albo właśnie popełniała najgorszy błąd w życiu, albo dokonywała w nim epokowego kroku. Pewnie nawet nie doceni, jak nietypową było to rzeczą, nieprawdaż? Śmieszne, tragiczne i intrygujące. Co przyniesie jej taka drobnostka, jak igranie z tym konkretnym ogniem? Kto wie.
Ruszył za nią do kuchni, stając w drzwiach i opierając się barkiem o framugę. Obserwował ją. To, jak się rusza, czy jest zdenerwowana, czy spokojna. Takie szczegóły były na tyle ważne, że mogły przesądzić o całym jego dalszym działaniu. Przecież nie musiał robić niczego wbrew jej woli. Już nie musiał. Nie byli na terenie, który należał do niego i tylko do niego.
- A czy mam powody twierdzić inaczej? - Właściwie to nie miał, bo przy ostatnim buziaku zemdlała. Może i akurat nie miała szans nie paść, ale przecież mógł się z nią odrobinę poprzekomarzać, czyż nie?
Tak, to jej figlarny uśmiech sprowadził go do kuchni. Była żywa, chociaż swoje przeżycia zaznaczała masą przekleństw i kolejnymi ozdobami. Pokazywała się światu jako zdeterminowana i zdecydowana. A on znał już jej historię. Właśnie dlatego uśmiechał się tak drapieżnie, kiedy szykowała mu drinka.
- Nie, nie mam dalszych planów. Rzadko kiedy planuję coś na... - Uniósł przed siebie nadgarstek, sprawdzając godzinę na zegarku. Gest starszego pokolenia. Młode zerknęłoby na komórkę. - .. na 23. Mam nadzieję, że nikt do tej pory nie połaszczył się na moje auto.
licznik słów: 262
Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to Ci pamiątki przyniesie.
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 354
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 21:38

Kto wie co miało przynieść to spotkanie. Kira fakt, nie do końca wiedziała z kim igra, ale jakoś jej to nie przeszkadzało. Jej życie było pełne niespodziewanych zwrotów akcji. Chociażby spotkanie z Vlado i wejściem w życie Szczurów było niespodziewana i intrygujące. Przynajmniej dla niej. Nie bała się wyzwań.
Blondynka poruszała się niczym rasowa kocica. Była na własnym terenie, we własnym mieszkaniu. Już się rozluźniła, czuła się swobodnie. Teoretycznie miała czego się obawiać. Miała obcego faceta w mieszkaniu przez którego straciła przytomność. Ale czy to pierwszy raz jak ktoś nowo poznanych u niej był? Nie. Choć na pewno nie było wcześniej tak dziwnych okoliczności jak teraz, ale jakoś jej to nie przerażało.
Na jego pierwsze zdanie jedynie się uśmiechnęła. Przygotowała dwa drinki o nazwie Darek 'n' Stormy na bazie rumu i piwa imbirowego. Podeszła do mężczyzny podając mu szklankę.
- Nie wiedzialam, że tak długo byłam nieprzytomna. - stwierdziła nieco zaskoczona porą dnia, jaką nastała podczas jej snu.
- Aucie nic nie powinno się stać, a jeśli jednak będzie inaczej, to szybko się to załatwi. - stwierdziła spokojnie unosząc szklankę do góry w geście toastu.
licznik słów: 227
Awatar użytkownika
Los
Na urlopie
Dane:
Posty: 577
Rejestracja: 09 mar 2017, 21:49

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 22:36

To, co widział, nie dziwiło go. Czemu by miało? Była w swoim domu. Na swoim terenie. Bezpieczna, nieprawdaż? Na swój sposób cieszył się z tego powodu. Przyniósł ją, ponieważ wyczuł pozostawione na jej ciele ślady. Połyskiwały srebrem, gdy ją całował. A więc Weles wiedział. To tym bardziej dodało pikanterii całej sytuacji. Jeśli ktokolwiek mógł mieć zatarg z Brascim, to tylko Weles. Podobnie z drugą stronę. Byli przeciwnymi biegunami na każdej możliwej płaszczyźnie. Nie zrażało to jednak Guillermo do wejścia w paradę Welesowi. A nawet tym bardziej pragnął namącić. Ot, już taka jego natura.
- Spałaś całkiem wygodnie. Nawet cię to śmierdzące świństwo nie obudziło. Przez chwilę chciałem wywalić kubek przez okno, ale wtedy przyznałbym się do porażki. tego nigdy nie robię. - Uniósł szklankę w toaście, patrząc na nią z mieszanką rozbawienia i czujności. Wypił spory łyk, nieszczęśliwie świadom braku upicia się.
licznik słów: 175
Ona jest niezniszczalna. Wrzucisz taką do wulkanu, to Ci pamiątki przyniesie.
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 354
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Herbatniki z malinami

05 maja 2018, 23:13

Gdyby tylko ona wiedziała o ich zatargach to zapewne już na samym początku darowała by sobie jakiekolwiek konszachty. Wolałabym uniknąć nieprzyjemnych sytuacji związanych ze złością Vlado. Żyła więc w błogiej nieświadomości o ich konfliktach oraz o magicznych zdolnościach jej tatuaży.
- Miałam zadziwiająco przyjemny sen. - stwierdziła. Na jej twarzy pojawił się zadowolony uśmiech. Odruchowo zaczęła bawić się obrączka babci zawieszoną na złotym łańcuszku na szyi. Upiła łuk alkoholu. Koniuszkiem języka przejechała po dolnej wardze. Było w tym coś zachęcającego i drapieżnego. Niby drobny gest, ale za to jaki wymień nieprawdaż? Ruszyła w kierunku małego, skromnego salonu, który pozbawiony był jakichkolwiek pamiątek. Jedynie gestem pokazała by za nią podążył.
licznik słów: 142

Wróć do „Retrospekcje”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości