Enjoy The Silence

Awatar użytkownika
James Tyrski
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 77
Rejestracja: 04 cze 2017, 14:30

Enjoy The Silence

26 lip 2017, 0:25

Kira Rains, James Tyrski
Noc spotkania Kiry i Jamesa. Po wydarzeniach z Intro
East End

Boisz się? Świetnie. Niech to uczucie wyznaczy ci kierunek. Pokonuj strach, idź tam gdzie inni nie mogą. Rób rzeczy których do których inni nie są zdolni...

James biegł przez jakiś czas ciągnąc za sobą Kirę i była to jedyna rzecz której był pewien. Dwie, może trzy ulice dalej, zwolnił by się w końcu zatrzymać przy niewielkim skwerku z kilkoma drzewami. W okolicy pojawili się przypadkowi przechodnie i niewielki ruch uliczny. Pomimo późnej pory Londyn nie spał, nawet w tych stronach. Znacznie więcej lamp drogowych oświetlało którąś z większych arterii. To mogła być East India Dock Road, albo A1261. James nie był tego pewien. Nie wiedział też czy odległość którą pokonali jest wystarczająca i czy w ogóle byli ścigani. Jedyne środki bezpieczeństwa jakie mógł podjąć. Stąd dystans, może faktycznie znacznie większy niż potrzeba. Ale skąd do cholery wiedzieć takie rzeczy? Zrywanie kontaktu, pod ogniem nieprzyjaciela, w górach, w lesie, czy na pustyni, nie było nigdy tak.. przerażające.
- Widziałem w życiu, masę posranych rzeczy. Ale to... - Najpierw błądził wzrokiem po okolicy, a potem skupił go na dziewczynie. Widziała to samo co on, wiedział to, ale niewiarygodność tego widoku wciąż domagała się potwierdzenia. Obraz miał wciąż przed oczami.
Chmara robali. Rój, ale przybierający konkretny kształt. Gadający. I prawdopodobnie, ...zabójczy.
Umysł podpowiadał masę wyjaśnień. Halucynacyjna, broń biologiczna, zaawansowana technologia? Cokolwiek to było, James nie wiedział, i to przerażało go najbardziej. Jak kurwa walczyć z czymś takim? Ogień? Chemia? ...Woda święcona? Kto to mógł stworzyć? Natura? Człowiek? Pojeby z Pentexu ?
Czym to było do diabła? Co właśnie wydarzyło się w tym cholernym zaułku? Czy ten człowiek zginął?
Czy to samo spotkało gością w meloniku?
Chaos myśli ustępował powoli i nie bez oporów. James nie lubił tego, musiał mieć wszystko poukładane, wytłumaczone, zrozumiałe i logiczne. Ale po kolei, teraz chciał tylko zapalić.
licznik słów: 375
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 161
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Enjoy The Silence

26 lip 2017, 1:28

Biedna Kira ze słabszą kondycją pod względem biegania była wykończona gdy w końcu się zatrzymali. Ciężko dysząc pochyliła się podpierając ręce o swoje kolana. Adrenalina we krwi nadal buzowała. Nawet nie zastanawiała się gdzie oni teraz są i ile miałaby teraz powrotu do domu. Jeśli jednak jak podejrzewał James, gdzieś w okolicy A1261 lub Indian Dock to było w chuj daleko od jej mieszkania. A droga powrotna zajmie jej wieki. Prędzej taksówkę zamówi niż na piechotę będzie zasuwać. Wynalazła najbliższą ławkę i usiadła na niej. Nerwowo wyciągnęła paczkę fajek wyciągając jedną. Rzuciła paczkę Jamesowi by i on sobie wziął. Drżącą dłonią odpaliła papierosa i mocno się zaciągnęła. Próbowała wyrównać oddech.
- Ja pierdole. Co to kurwa było? ... - wstrząsną nią nieprzyjemny dreszcz. Przed oczami wciąż widziała to dziwactwo i czuła tek smród. Zrobiło się jej niedobrze. Zaciągnęła się ponownie próbując te myśli od siebie odepchnąć. W życiu nie widziała takiego dziwactwa. To coś zeżarło tego głąba co przed nimi uciekał czy jak? Wyssało go? Porwało UFO czy kij czort. Może to jakieś robale z Marsa? Kiedyś znajomy próbował wciągnąć ją w mangę i podesłał jakieś ustrojstwo opowiadające o zmutowanych karaluchach z marsa, które zabijały ludzi. Może to coś podobnego? Nie, nie. Tamto to fikcja... To może też? Może nawdychali się jakiegoś gazu? A może to wina tego smrodu w alejce? Chyba ktoś powinien się zabrać za porządne sprzątanie miasta. Kira nerwowo paliła papierosa. Nogi się jej trzęsły ze zmęczenia. Spojrzała na swojego towarzysza.
- Nie wiem jak ty... Ale ja muszę się kurwa napić. Nie ogarniam tej kuwety. I wydaje mi się.. - tu przerwała by się rozejrzeć. - ... że to nie najlepsze miejsce na rozmawianie o zbiorowej halucynacji. - stwierdziła ciszej. Wolała by nie pomyślano, że czegoś się naćpali czy coś. Jeszcze kto by psiarnie nasłał a za to by podziękowała.
licznik słów: 374
Awatar użytkownika
James Tyrski
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 77
Rejestracja: 04 cze 2017, 14:30

Re: Enjoy The Silence

26 lip 2017, 13:07

Przez chwilę zastanawiał się nad czymś. Kira połączyła okrutny smród z tym co oboje widzieli, w sposób który Jamesowi gdzieś umknął w natłoku chaotycznych myśli i prób zapanowania nad sytuacją. Halucynacja wywołana jakiegoś rodzaju gazem. To jest już jakiś punkt zaczepienia. Broń chemiczna? Takie rzeczy nie są niczym nowym na świecie. Z tym że to jest Londyn. W dodatku okolica której nikomu nie opłacało by się atakować. Eksperyment? Test? Przypadkowa ekspozycja?
Skupił myśli. Walka z chaosem była już wygrana, ale nie można tego jeszcze nazwać stałym gruntem pod nogami. Zapalił papierosa od Kiry przyglądając się sporadycznym przechodniom. Za kilka godzin wykona telefon do kolegi który ma dostęp do różnych źródeł i będzie mógł sprawdzić raporty z okoliczy i nietypowych zdarzeniach. Szpitale, policja, kostnica. Nie powie wprost co widział i czego się obawia, ale upewni się czy nie było więcej nietypowych przypadków.
Po tej krótkiej chwili dopiero dotarła do niego reszta słów kobiety. Alkohol, nie był jego ulubioną metodą resetu, szkodził w absolutnie każdy możliwy sposób, ale w odpowiednich proporcjach nawet trucizna przynosi korzyści. W tych okolicznościach... James pamiętał swoje oczy. Wciąż nie miał bladego pojęcia czym to mogło być spowodowane. Widział kiedyś coś podobnego. Ale białka zalane były krwią. Jeżeli to jest tego typu infekcja, akurat alkohol nie zaszkodzi, a może nawet wytruje paskudztwo. Na pewno w jakimś stopniu stępi umysł, ale czy to było takie złe? Nie jest to dobre rozwiazanie, ale sam nie miał lepszego. Wpływ na krew? Zaryzykuję.
- Krew! Właśnie! Jedziemy do mnie. - Oznajmił, nie pytał. W żadnym innym wypadku nie podjął by takiej decyzji, ale zdrowie, być może życie swoje i tej dziewczyny leżało teraz w jego rękach. Wyciągnął telefon, włączył nawigację i przez aplikację zamówił taksówkę. Powiadomienie o przyjęciu zamowienia przyszło po 15 sekundach.
licznik słów: 347
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 161
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Enjoy The Silence

26 lip 2017, 14:17

Kobieta miała za to nadal mętlik w głowie. Może i dałoby się to wszystko jakoś logicznie wytłumaczyć ale co z faktem, że koleś wyparował jak ten z melonikiem. Jak wytłumaczyć to zdjęcie, które miała w kieszeni i jeszcze nie tak dawno czyściła z rozgniecionego, przerośniętego karalucha? Przecież zgniotła to coś swoją niezawodną gaśnicą. Kira wciąż czuła się wyrwana paskudnymi pazurami ze swojej cudnej, barmańskiej rzeczywistości. Była świadkiem już wielu rzeczy i słyszała wiele dziwacznych historii. Ale to co ich spotkało przebijało wszelkie dziwactwa, jakie usłyszała w swoim życiu. Marzyła o porządnej dawce alkoholu, która pomogłaby jej zasnąć i o tym nie myśleć.
Słowa mężczyzny wyprowadziły ją ze stanu zamyślenia. Uniosła swoją głowę i uniosła brwi patrząc na niego zaskoczona. A temu co teraz. Krew? Co on wampir czy jak? Czy o co mu teraz chodziło. Mieli jechać do niego? Zgodziłaby się gdyby chociaż w jakiś przyjemny sposób by się to zakończyło. Chociaż teraz nie ważne czy to seks czy alkohol. Obie te rzeczy były by przyjemne aby wyłączyć myślenie. Chociaż to pierwsze było lepsze. Przyjemniejsze i nie byłoby po tym kaca. Wątpiła jednak by o to chodziło Jamesowi. Westchnęła cicho i machnęła ręką.
- Już mnie nie robi gdzie pojadę. Byle bym potem jakoś trafiła do domu w jednym kawałku. - stwierdziła dokańczając swojego papierosa.
licznik słów: 274
Awatar użytkownika
James Tyrski
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 77
Rejestracja: 04 cze 2017, 14:30

Re: Enjoy The Silence

26 lip 2017, 23:46

Dość już miał wrażeń jak na jedną noc. Ta jednak jeszcze się nie skończyła i nie wiadomo było co przyniesie. Nie chwal dnia przed zachodem słońca?
- Prawie w jednym kawałku. - Mruknął po chwili. Uznał w końcu iż Kira jest obecnie jedyną osobą z którą mógł podzielić się natłokiem myśli. Oboje widzieli i słyszeli to samo. Przeżyli to samo. Nie było więc powodu dla którego miał by zachować to tylko dla siebie i nie dzielić się myślami. Stare nawyki i przyzwyczajenia. Wyjaśnienia też jej się jakieś należały. Nie miał zamiaru jej dodatkowo straszyć.
- Pobiorę nam krew. To proste badanie na obecność kilku paskudztw. Lepiej się upewnić. Jeżeli to jakaś chemia, będę o tym wiedział. To nie potrwa długo. - Wyjaśnił krótko. Ale po kolejnym zaciągnięciu się dymem zaczął zdawać sobie sprawę z tego że to i tak bardzo słaba teoria.
- To nie ma sensu. - Westchnął wypuszczając dym. Spuścił wzrok próbując przypomnieć sobie cokolwiek pożytecznego o truciznach i broni chemicznej. O ukąszeniach przez jadowite robactwo.
Gdzieś w oddali pojawił pojazd oznaczony napisem TAXI. Zmierzał w ich kierunku.
licznik słów: 209
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 161
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Enjoy The Silence

27 lip 2017, 2:11

- Jeżeli chodzi o rozpierdoloną psychikę... To masz rację. Prawie w jednym kawałku. - ona również miała już wystarczająco przeżyć na jedną noc. Sama z chęcią wyrzuciła by wszystko z siebie. Mogli między sobą o tym pogadać. Jednak nie ukrywajmy, to nie było odpowiednie miejsce do takiej rozmowy. Co jak co, ale tego sie nie spodziewała. Chciał ją kłuć? No ładnie. Kim on do cholery był, że mógł od tak zbadać ich krew? Na chemika czy tam biologa to on nie wyglądał. No chyba, że to był maniak zabaw ASG w co jakoś powątpiewała. Ten strój, muskulatura. Może znajomości? W sumie kij go wie. Nie znała przecież faceta.
- E... - pet wypadł jej z ręki a ona patrzyła na niego jakby kiepsko kontaktując. Zamrugała kilka razy jakby chcąc wrócić do świata rzeczywistego. Wspomogła ją w tym podjeżdżająca taksówka. Wstała z ławki.
- Możemy się schlać, możemy się pieprzyć, ale od moich żył z daleka. - stwierdziła podchodząc bliżej mężczyzny. - To co? Jedziemy? Mam nadzieję, że masz jakichś alkohol bo jak nie to trzeba będzie zatrzymać się przy sklepie. - stwierdziła patrząc na niego i cierpliwie wyczekując jego reakcji.
licznik słów: 224
Awatar użytkownika
James Tyrski
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 77
Rejestracja: 04 cze 2017, 14:30

Re: Enjoy The Silence

27 lip 2017, 9:39

Podszedł do taksówki i otworzył drzwi. Mimowolnie kąciki jego ust uniosły się, choć nieznacznie. Endorfiny i alkohol. Dziewczyna wiedziała jak się leczyć. Sam musiał sobie dopiero przypomnieć co ma w lodówce. Ta była zapewne niemal zupełnie pusta, ale w barku stało kilka butelek czekających na specialną okazję. Lepszej niż ta sam by nie wymyślił.
- Spokojnie. Obędzie się bez kłucia żył. Co do reszty życzeń, nie mam nic przeciwko. Pani pierwsza. - W lekkim ukłonie wskazał otwarte drzwi, niemal jak lokaj otwierający drzwi karety dla samej królowej.
Ten gest, prosta czynność, tak zwyczajna że aż niezwykła w porównaniu z tym co działo się w tamtym zaułku. Wsiadł jako drugi i podał nazwę ulicy i numer domu. Gdy taksówka ruszyła spojrzał na dziewczynę.
To był ten moment w którym powinien powiedzieć coś rozluźniającego, ale jeszcze nic nie przychodziło mu do głowy. Żadna kpina, szyderstwo, cyniczna uwaga. Nic. Miał pustkę w głowie. Po zastanowieniu jedyne o czym myślał to to że w ich pobliżu prawdopodobnie zginęło dwóch ludzi. O ile to nie była halucynacja. Mało tego. Zeżarł ich cholerny człowiek karaluch. Oby test wyszedł pozytywnie.
- Pojebane miejskie legendy.
licznik słów: 219
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 161
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Enjoy The Silence

27 lip 2017, 11:33

Oj ona doskonale wiedziała jak sobie humor poprawiać po ciężkim dniu. A jeśli miała możliwość poprawienia go sobie razem z jakimś przystojniakiem to tym lepiej dla niej. Przyziemne rzeczy dla przyziemnych ludzi. Jeśli miał alkohol na specjalną okazję, to akurat się taka nadarzyła.
- No to chyba się dogadaliśmy. - wyszczerzyła się do niego. Dygnęła niczym rasowa panienka z bogatego domu i wsiadła do taksówki. Taki mały acz przyjemny akcent tej nocy już poprawiał humor. Przynajmniej jeszcze mogli się powygłupiać.
Kobieta rozsiadła się wygodnie w taksówce. O mamuniu. Kiedy ostatni raz jechała taksówką. Nie mogła sobie przypomnieć. A już w ogóle nie mogła sobie przypomnieć, kiedy jechała do domu faceta by się napić i odreagować. To to już w ogóle odległe czasy. W sumie przyjemna odmiana. Uśmiechnęła się pod nosem i spojrzała na Tyrskiego. Zaśmiała się kręcąc głową.
- Wolałabym by pozostały legendami. Ja tam lobię swoje życie barmanki w barze B-Est. Czasami komuś przywalę jak za bardzo się rzuca. Pośmieję z ludzkiej głupoty. - stwierdziła powracając do patrzenia przez okno. Ach to nocne życie w Londynie. Nie tak wyglądało przecież zwykle wyglądało. Ewenement w skali rocznej.
licznik słów: 226
Awatar użytkownika
James Tyrski
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 77
Rejestracja: 04 cze 2017, 14:30

Re: Enjoy The Silence

27 lip 2017, 12:25

Redmans Road 101 przy Stepney Green Park oddalone było o 2,5 mili od miejsca w którym James zamówił taksówkę. Przy tak niewielkim natężeniu ruchu droga zajęła około 10 minut. Młody hindus za kółkiem był zbyt zajęty pisaniem esemesów i jednoczesnym prowadzeniem, by zwrócić większą uwagę na kolejną parę wracająca późną nocą z jakiejś imprezy.
- W sumie, wyglądasz na taką która umie sobie poradzić. Trenujesz coś? - James zapytał po dłuższej chwili którą poświęcił na przyglądanie się blondynce z baru. Kobiety lepiej znoszą stres od mężczyzn. Wiedział to już nie od dziś, ale wciąż był pełen podziwu dla tego projektu natury.
licznik słów: 125
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 161
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Enjoy The Silence

27 lip 2017, 13:31

To klikanie esemesów za kółkiem niezmiernie irytowało blondynkę. Miała ochotę przywalić kolesiowi no ale był kierowcą. W końcu nie wytrzymała.
- Koleś, kurwa... Albo prowadzisz auto albo piszesz esemeski. Nie płacimy za spowodowanie wypadku a za dowiezienie w jednym kawałku do chałupy. - warknęła na gostka za kierownicą i z trudem powstrzymała się by nie kopnąć w siedzenie kierowcy. Sama jak jeździła nigdy nie pisała smsów. Życie jej byłe miłe a znała takich, którzy już dużo zapłacili za takie zabawy telefonem podczas jazdy. Nie miała ochoty płacić własnym życiem za czyjąś głupotę. Spojrzała na Jamesa.
- Tak. Trenuję bójki w barze. - parsknęła śmiechem. - Nie chodzę na siłownię czy coś w ten deseń. Wystarczająco siłowania się mam w barze. Chociaż pewnie by mi się przydało dla udoskonalenia technik. - stwierdziła. Związała swoje blond włoski w wysoki kucyk. Co zaś tyczyło się odporności na stres. Już nastresowała się w swoim życiu a buntownicza natura spowodowała, że nie poddaje się tak łatwo. Więc fakt, że mogła być bardziej odporna na stres niż inni.
licznik słów: 208

Wróć do „Retrospekcje”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość