Przeklęte kawiarnie

Kira & Marcus

Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 323
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Przeklęte kawiarnie

26 lip 2018, 23:12

Kira & Marcus
29 grudnia 2016
Kawiarnia w centrum Londynu
Okres świąteczny wywoływał w ludziach nagłą potrzebę wyjścia z domów. Świecące lampki i przystrojone kawiarnie zapraszały do odwiedzenia ich wnętrza. W ludziach budziła się nagła potrzeba kontaktu z bliskimi. Dla niektórych był to też świetny moment na wyciągnięcie kogoś na randkę, która odbyłaby się w bardziej romantyczny sposób niż w zwykłe dni. Kira, choć zwykle stroniła od randek i ogólnie nie przepadała za świętami, dała się przekonać na świąteczną randkę. Sama nie wiedziała co ją do tego skłoniło. Choć nie czuła ogólnej potrzeby zawierania związku, to chociaż jest to inny sposób na spędzenie dnia wolnego od pracy. Mimowolnie chyba poddała się po prostu atmosferze świątecznej.
Barmanka umówiona była w kawiarni w samo południe. Dzień zapowiadał się ładnie. Śnieg lekko prószył, jednak słońce prześwitywało spomiędzy delikatnych chmur. Na dworze panował niewielki mróz, a ulice były lekko naznaczone białym puchem. Śnieg na pewno nie przeszkadzał w komunikacji drogowej. Odziana w małą czarną sięgającą połowy ud, czarne botki i jasny płaszcz przemierzała ulice by dotrzeć na miejsce spotkania. Tak oto przybyła do kawiarni. Zaraz po wejściu do środka zaczęła rozglądać się za osobnikiem, który zaprosił ją na tą nieszczęsną randkę. Lampki i świąteczne ozdoby dawały swoistego nastroju, od którego Kirę zaczynało powoli mdlić.
licznik słów: 271
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 323
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Przeklęte kawiarnie

02 sie 2018, 22:37

Kobieta zaśmiała się na wspomnienie sytuacji z kawiarni. Upiła łyk kawy. Kubek trzymała oburącz delektując się zarówno smakiem jak i jej zapachem. Była na prawdę świetna.Spojrzała na mężczyznę znad kubka uśmiechając się delikatnie. W odpowiedzi wzruszyła jedynie ramionami jakby tym gestem chcąc powiedzieć "No cóż". Po chwili oderwała wzrok od mężczyzny by ponownie rzucić okiem po jego przestrzeni mieszkalnej i pracowni. Przyjemnie i praktycznie. Chociaż dla niej ta przestrzeń nieco za duża. Sama nie chciałaby mieszkać w takim lofcie. Blondynka powróciła wzrokiem do Marcusa.
- Najpierw się ogrzeję porządnie. Oglądanie z daleka to żadna frajda. Nie wszystko się też widzi. Choć muszę przyznać, że masz tutaj całkiem zielono- powiedziała w końcu by po chwili upić kolejny łyk kawy. Och jak miło i przyjemnie. Ciepła kawa zawsze najlepsza. Czarna, mocna, idealna.
licznik słów: 157
Awatar użytkownika
Marcus Belmont
Dane:
Odpisy: maniak - parę razy dziennie
Posty: 20
Rejestracja: 06 lip 2018, 21:06

Re: Przeklęte kawiarnie

06 sie 2018, 11:03

Skinął głową porozumiewawczo.
- Rozumiem, rozumiem. To może powiedz chociaż jakie są twoje pierwsze wrażenia? Jeśli mam być szczery... - zamyślił się na moment - ...to każdy mówi co innego. To całkiem ciekawe w jak różny sposób ludzie postrzegają przestrzeń.
Brunet zdał sobie sprawę z tego, jak mogło to zabrzmieć. Typowe zboczenie zawodowe i nutka snobizmu? Od razu postanowił się poprawić.
- Nie chcę wyjść na jakiegoś snoba, czy strasznego ekscentryka, nie zrozum mnie źle. Po prostu... ludzie oczekują czegoś świeżego, kiedy przychodzą tutaj ze zleceniami. Mają konkretne wyobrażenie. I na moich barkach jest temu wyobrażeniu sprostać i dodatkowo, jeśli to możliwe, zsunąć je na właściwe tory mojego stylu. - zaśmiał się, bo jakież to było prawdziwe - ludzie zawsze mają swoją wizję, ale zlecają wydobycie owej wizji komuś innemu. To oczywiste, że zostanie ona zmodyfikowana przez percepcję zleceniobiorcy, ale zadziwiająco ludzi dalej to... dziwi.
licznik słów: 160
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 323
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Przeklęte kawiarnie

06 sie 2018, 23:01

Uniosła swój wzrok odrywając się od delektowania się kawą. Już miała odpowiedzieć na pytanie ale wstrzymała się. Poczekała, aż mężczyzna skończy powstrzymując się od parsknięcia śmiechem. Jego próba sprostowania się była zabawna. Wyprostowała się przekładając nogi jedną na drugą. Wsparła ciepły kubek o kolano.
- Prędzej nazwałabym cię w tym wypadku Narcyzem niż Snobem. To narcyzi lubią słuchać komplementów i tylko komplementów o nich, i o tym co posiadają, co osiągnęli. Jako snob nie spotkałbyś się raczej z kimś takim jak ja, kto nie posiada markowych, drogich ciuchów. A jednak, w kawiarni było przyjemnie. - powiedziała wyraźnie rozbawiona. Rozejrzała się raz jeszcze po pomieszczeniu by znów skupić swój wzrok na mężczyźnie. Delikatnie wzruszyła ramionami.
- Cóż mogę powiedzieć. Przyjemnie, choć jak dla mnie, nieco za duża przestrzeń. Przyzwyczajona jestem do mniejszych pomieszczeń. Nie to, żebym nie przebywała w loftach i tym podobne, ale zwykle, z większą ilością ludzi. Nie mogłabym mieszkać w takim miejscu. Poza tym, w małym mieszkaniu nie muszę się nachodzić by mieć to,co chcę. - Zaśmiała się wesoło upijając łyk kawy.
licznik słów: 216
Awatar użytkownika
Marcus Belmont
Dane:
Odpisy: maniak - parę razy dziennie
Posty: 20
Rejestracja: 06 lip 2018, 21:06

Re: Przeklęte kawiarnie

10 sie 2018, 10:58

- Narcyzem? - spojrzał na nią nieco poważniej - Owszem, narcyzi lubią słuchać komplementów. Ja chcę posłuchać opinii. Krytyka też wchodzi w grę i jest częściej bardziej pożądana od pustego komplementu. - powiedział, a na jego twarz wstąpił lekki uśmiech. Odstawił swój kubek na blat stolika i wstał znów z miejsca. Wysłuchał co mówiła o przestrzeni i mimo wszystko całkiem się z tym zgadzał. Oprócz chodzenia.
- Przyznam Ci rację, dziwnie jest czasami mieszkać w tak dużym mieszkaniu. Cóż - pełni też rolę pracowni, więc wyszedłem na tym korzystniej cenowo, to na pewno. - zamyślił się na moment, przejeżdżając palcem po odkurzonej niedawno półce z książkami. - Ale tak, tak, czasem uderza człowieka poczucie pewnej... pustki. Ale ponieważ często wpadają klienci lub znajomi, to mnie to tak bardzo nie martwi. Wpadają też... bardziej niezapowiedziani goście, a wtedy to już w ogóle. - puścił jej oczko i powoli ruszył w stronę sofy. Westchnął głośno, kiedy usiadł.
- No i może potrzebuje ono nieco kobiecej ręki. Damskiego spojrzenia. - zamyślił się znów. Wiadomo jak to jest, kiedy facet mieszka sam. Niby ładnie z wierzchu, ale jakby zajrzeć do szafek w łazience albo do garderoby...
licznik słów: 217
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 323
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Przeklęte kawiarnie

11 sie 2018, 16:58

Uśmiechnęła się jedynie na jego odpowiedź. Właściwie powstrzymała się od prychnięcia śmiechem. Zabawna była jego reakcja na temat narcyza. Powstrzymała się również od przyczepienia się do kilku słówek, które mogłyby potwierdzić tezę narcyzmu znajdującego się w jego osobie. Może nie jest typowym, ale gdzieś ta nutka się tam znajdowała. Obserwowała jego ruchy. Zaśmiała się słysząc wspominkę o swojej osobie. Dopiła kawę i odstawiła kubek na stolik. Zmieniła ustawienie swoich nóg, a dokładniej zamieniła je miejscami. Ta, która była u dołu była teraz u góry. Nie zastanawiała się nad tym, czy nie wypadałoby poprawić przy tym ręcznik czy też nie.
- Ja osobiście nie chciałabym przyjmować klientów w mieszkaniu. Może i masz to oddzielone ale... Nie. Kwestie finansowe są co prawda dobrym argumentem, ale ja osobiście musiałabym mieć tą przestrzeń bardziej oddzieloną - stwierdziła spoglądając w kierunku części sypialnianej.
licznik słów: 180
Awatar użytkownika
Marcus Belmont
Dane:
Odpisy: maniak - parę razy dziennie
Posty: 20
Rejestracja: 06 lip 2018, 21:06

Re: Przeklęte kawiarnie

16 sie 2018, 18:38

Marcus śledził ją wzrokiem, kiedy się zaśmiała. Gdy zmieniła pozycję swoich nóg, mimowolnie się temu przyjrzał, lecz kiedy pod ręcznikiem zamajaczył mu pewien konkretny widok, natychmiastowo odwrócił wzrok. Po chwili jednak wrócił do niej wzrokiem, słysząc jej opinię.
- To całkiem ciekawy temat. Nie mieszkanie i studio, a łączenie pracy z życiem prywatnym. Zdarza Ci się, że... - zamyślił się z zawadiackim uśmieszkiem - ...że wpada do baru jakiś czarujący gość, który potrafi zakręcić Ci w głowie? - spojrzał na nią jeszcze, oczekując z ciekawością odpowiedzi. Cóż, jako barmanka miała na pewno wielu klientów, przez bar przewijało się na pewno wiele twarzy. Bardziej urodziwych i mniej. Bez jakiejś urazy, ale był pewien, że zdarzali się jacyś panowie, którym otwierała nie tylko butelki taniego piwa.
licznik słów: 143
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 323
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Przeklęte kawiarnie

16 sie 2018, 22:50

Nie ma co się tak od razu krępować. Kobieta miała na sobie bieliznę, przynajmniej jej dolną część. Ściągając w łazience z siebie mokre ubranie nie odczuwała potrzeby ściągania i tej części garderoby. Kobieta wysłuchała uważnie słów mężczyzny. Nie ma co, zadał ciekawe pytanie. Dla większości ludzi byłoby na pewno niezwykle krępujące. W końcu mało kto otwarcie mówi o swoich przeżyciach intymnych, a nie oszukujmy się... Marcus właśnie o to przed chwilą zapytał. Kira jednak nie należała do osób wstydliwych. Na jej twarzy pojawił się charakterystyczny uśmieszek.
- Owszem, czasami się zdarza... skrzyżowała ręce pod piersiami nie odrywając od niego swojego wzroku.- Ciekawi cię moje życie intymne? - przymrużyła delikatnie swe oczęta. Ciężko było teraz stwierdzić, czy jego pytanie ją rozdrażniło, czy może chce się podroczyć. Niejedna kobieta pewnie by się zastanawiała, czy przypadkiem nie uważa jej za jakąś prostytutkę czy łatwą idiotkę. Kira jednak miała to gdzieś. Nie przejmowała się tym co kto o niej pomyśli.
licznik słów: 198
Awatar użytkownika
Marcus Belmont
Dane:
Odpisy: maniak - parę razy dziennie
Posty: 20
Rejestracja: 06 lip 2018, 21:06

Re: Przeklęte kawiarnie

30 sie 2018, 17:33

To, że miała na sobie bieliznę nie znaczy jeszcze, że wypada zerkać. Poza tym - cała ta sytuacja była wystarczająco spontaniczna i nieplanowana. Zwłaszcza, że za parę godzin powinien być na imprezie za miastem. Musi tam jeszcze dotrzeć... Pewnie skończy się na taksówce. Chyba, że zabierze się którymś...
- Nie pytałem o życie intymne, a o łączenie pracy z prywatą. Mogę tylko zgadywać przez co z reguły może przechodzić barmanka w pracy... Ale na pewno ma ta praca swoje zalety. Takie jak poznawanie nowych ludzi. - uśmiechnął się znów, dodał jednak jeszcze na koniec - Nie chciałem Cię urazić.
Odchylił się nieco do tyłu na sofie i włożył ręce pod głowę.
- Przyznaję się bez bicia, że czasami i u mnie zdarzy się, że jakaś klientka mnie... oczaruje. Czasami robi to z premedytacją, żeby dostać korzystny rabat. - powiedział, beznamiętnie patrząc w sufit. Ludzie potrafią być perfidni. Szczególnie kobiety świadome swojej urody.
licznik słów: 168
Awatar użytkownika
Kira Rains
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 323
Rejestracja: 08 cze 2017, 14:15

Re: Przeklęte kawiarnie

02 wrz 2018, 20:59

Uniosła delikatnie brwi patrząc na mężczyznę. Nieco zgłupiała po jego słowach. Najpierw pyta się, czy czasem wpada do baru gość, który zawróci jej w głowie a potem twierdzi, że nie chodzi o życie intymne. To o co mu kurwa chodzi. Pokręciła lekko głową jakby otrząsając się z zamyślenia.
- Czekaj wróć... Wytłumacz o co ci kaman. Pytasz się wpierw o czarujących gości, a potem twierdzisz, że nie chodzi o życie intymne. Nie wiem więc o jakie łączenie pracy z prywatą może ci chodzić. Chyba jestem na to za głupia by zrozumieć twój tok rozumowania. Jestem blondynką, poproszę łopatologicznie - stwierdziła poprawiając się na swoim miejscu. Skrzyżowała ręce pod piersiami obserwując mężczyznę i cierpliwie czekając na jego odpowiedź. Była ciekawa jak jej to wyjaśni, o ile w ogóle. Równie dobrze może wymigać się od odpowiedzi. Spojrzała na zegar, o ile gdzieś na ścianie takowy wisiał, by sprawdzić ile jeszcze może mu zająć czasu. Domyślała się, że raczej niewiele i zaraz będzie musiała sprawdzić w jakim stanie znajduje się jej odzienie pozostawione w łazience na grzejniku. Jego słów o klientkach właściwie nie skomentowała. Skupiła się właściwie na jego wcześniejszych słowach. Co prawda dotarło do niej co powiedział, jednak nie odczuwała nawet potrzeby odpowiadania na to.
licznik słów: 253

Wróć do „Retrospekcje”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość