Strona 4 z 4

Antykwariat "Moby Dick"

: 17 kwie 2017, 18:59
autor: Tkacz snów
Obrazek

Niewielki, zapyziały lokal pachnący stęchlizną i pleśnią. Ostoja kultury pośród barów, warsztatów i pustostanów. Trzymająca nad wszystkim pieczę Meggie z przymrużeniem oka traktuje tych, którzy wolą przeczytać niż kupować. Czasem bowiem przez skrzypiące drzwi przejdzie ktoś w bardzo dobrych butach. Dla takich klientów Meggie może spod lady wyciągnąć towar, którego nie powstydziły by się luksusowe antykwariaty Chelsea.

Re: Antykwariat "Moby Dick"

: 21 wrz 2017, 11:25
autor: Sam Goldenbaum
Było rano, więc antykwariat był jeszcze zamknięty. "Otwarte od 10", głosiła tabliczka na drzwiach.
Przechodnie mijali Iana albo go ignorując (w końcu wiadomo, że na ulicy można spotkać naprawdę dziwacznie ubranych ludzi), albo przyglądając mu się z zaciekawieniem (w końcu wiadomo, że na ulicy można spotkać naprawdę dziwacznie ubranych ludzi). Po Goldenbaumie nie było śladu.

Re: Antykwariat "Moby Dick"

: 18 paź 2017, 22:29
autor: Ian Gray
Chuj! Miał chęć kląć na wszystkie światy, bogów i wymiary... Wsiadł do auta i postanowił poczekać. W końcu musi ta stara jędza otworzyć antykwariat a wchodzić tak jak "zwykle" nie chciał... W końcu to miejsce w którym dostaje całkiem sporo zleceń... Lub... dostawał. Pierdolenie... siedział i miał cycki! I nie mógł się nimi pobawić!

Re: Antykwariat "Moby Dick"

: 22 paź 2017, 3:32
autor: Sam Goldenbaum
Trzeba się było w domy nimi wybawić. Wykorzystać czas maksymalnie.
Jędzy żadnej nie było. Przynajmniej nie teraz. Było rano, około godziny ósmej. Ruch na ulicy i chodniku zwiększał się. Ostatni dzień tygodnia prazy. Piątek, piąteczek, piątunio. Wieczorem kluby będą kusić neonami i szyldami, promocjami drinków i koncertami. Wszystkim.
Puk - puk!
W szybę samochodu Iana stukała długonoga brunetka w pantoflach od Dolce & Gabbana. Jej marynarka i spodnie już na pierwszy rzut oka na pewno też pochodził od znanych i drogich projektantów. Trzymała w rękach dwa papierowe kubki z kawą. Ze Starbucksa.
- Dzień dobry! - uśmiechnęła się. - Na co tu czekasz? Tak szczęścia nie znajdziesz.
Jeśli Ian uchylił szybę, podała mu, a raczej jej, Ianowej, kawę. Coś w jej postawie było znajomego.

Re: Antykwariat "Moby Dick"

: 06 lis 2017, 23:19
autor: Ian Gray
Burczał pod nosem i zastanawiał się czy mu już całkiem na mózg siadło... Kobitą... on kobietą! Chryste Panie, co tu się odpierdala?! Do tego jakaś brunetka stuka mu w szybę... Uchylił ją lekko ale nie przyjął kawy. Ogółem to niezadowolony Ian w wersji damskiej wyglądał na pewno bardziej zachęcająco niż w męskiej.
-Dzień dobry... - Wymuszone ale było. -...Nie szczęścia szukam... O co chodzi?
No bo musiała mieć jakiś powód żeby i kawę i w szybę mu stukać.

Re: Antykwariat "Moby Dick"

: 07 lis 2017, 1:23
autor: Sam Goldenbaum
Kopernik też była kobietą. Świat się zmieniał, tak jak i obyczaje oraz przyzwyczajenia. Technika szła do przodu w zastraszającym tempie. Poglądy także ulegały zmianom czy to się podobało czy nie.
- Nie chcesz kawy? Jest wcześnie, na twoim miejscu bym się napiła - nie tyle ton, co już samą barwę głosu miała bezczelną. Postawiła papierowy kubek na desce rozdzielczej. - Miałam ciężką noc, a ty? Chlałam od dwudziestej. W Peters Corner mam darmowe drinki i wprowadzili nową kartę. Musisz się tam kiedyś wybrać.
Uniosła wielkie okulary przeciwsłoneczne Gucci by pokazać Ianowi zaczerwienione, zmęczone oczy.
- Nie szukasz szczęścia? To po co tu stoisz? - napiła się swojej kawy. - Oj, oj... - pokręciła głową i zacmokała prostując się. - A z resztą, czy to ważne...?
Machnęła ręką i poprawiła okulary na nosie. Mimo kaca, to mógł być naprawdę dobry dzień. Nie zamierzała tego zmarnować. Powolnym krokiem udała się w następną uliczkę. Gdzieś tam była knajpka, która serwowała wyborne śniadania.

zt.