Antykwariat "Moby Dick"

Znajduje się tam Battersea - dzielnica przemysłową, zlokalizowana w południowo-zachodniej części miasta, nad Tamizą. Znajduje się tu targ owocowo-warzywny oraz ogromny park publiczny.
Awatar użytkownika
Tkacz snów
Mistrz Gry
Dane:
Posty: 462
Rejestracja: 13 mar 2017, 23:22

Antykwariat "Moby Dick"

17 kwie 2017, 18:59

Obrazek

Niewielki, zapyziały lokal pachnący stęchlizną i pleśnią. Ostoja kultury pośród barów, warsztatów i pustostanów. Trzymająca nad wszystkim pieczę Meggie z przymrużeniem oka traktuje tych, którzy wolą przeczytać niż kupować. Czasem bowiem przez skrzypiące drzwi przejdzie ktoś w bardzo dobrych butach. Dla takich klientów Meggie może spod lady wyciągnąć towar, którego nie powstydziły by się luksusowe antykwariaty Chelsea.
licznik słów: 75
Awatar użytkownika
Kostucha
Na urlopie
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 301
Rejestracja: 09 mar 2017, 14:36

Re: Antykwariat "Moby Dick"

23 lip 2017, 20:36

Kolejne powitanie Iana w tym miejscu było inne niż poprzednio, choć antykwariat specjalnie się nie zmienił. Trudno stwierdzić, czy ilość gratów wzrosła, czy zmalała. Gray musiałby mieć do tego fotograficzną pamięć. Spojrzenie Meggie, która dostrzegła mężczyznę już przez witrynę sklepową, mówiło naprawę wiele. Była przerażona i zarazem wściekła, aż poszarzała. Nim on wszedł, w pierwszym odruchu porzuciła podniszczone książki, czmychnęła za ladę, sięgnęła po telefon i nerwowo zaczęła pisać wiadomość do nieznanej osoby. Czyżby wołała o pomoc? Być może. Gdy Ian znalazł się środku, ona zmarszczyła gniewnie brwi i fuknęła nie zamierzenie wysokim tonem. - Czego pan chce??!
licznik słów: 124
Awatar użytkownika
Ian Gray
Dane:
Odpisy: szybko - zazwyczaj codziennie
Posty: 212
Rejestracja: 06 kwie 2017, 18:54

Re: Antykwariat "Moby Dick"

25 lip 2017, 9:27

Zdenerwowanie i gniew w głosie kobiety zauważył, wszak wprawne oko ma do takich rzeczy. Nie rozumiał tylko dlaczego taka reakcja na jego osobę, w końcu ostatnim razem... No właśnie. Obwiniała go o śmierć staruszka? Podszedł do lady spokojnie i bez gwałtownych ruchów, nie chciał jej przestraszyć czy coś.-Przyszedłem zapytać o tę paczkę. Wie Pani którą i proszę bez udawania. Kto ją dostarczył i czy czytała Pani dołączoną do tego karteczkę? Konkretnie i na temat. Nie miał ani czasu ani chęci bawić się w zgadywanki a kobieta jak to kobieta- jest ciekawska. Mogła to przeczytać i strugać wariata.
licznik słów: 112
Obrazek
Awatar użytkownika
Kostucha
Na urlopie
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 301
Rejestracja: 09 mar 2017, 14:36

Re: Antykwariat "Moby Dick"

25 lip 2017, 21:43

Jeśli Ian sądził, że Meggie zacznie grzecznie odpowiadać mu na pytania to się grubo mylił. Nie posiłkowała się jednak magicznym hasłem "Wynoś się, bo wezwę gliny!". Ooo nie... to było coś innego, a raczej ktoś.
- Pan chyba sobie żartuje. - Usta jej zadrżały w wymuszonym uśmiechu. Odsunęła się od blatu, gdy on się do niej zbliżył. Na sekundę kątem oka zerknęła w kierunku wejścia na zaplecze. - Zabił go pan... a pan pyta o jakąś durną paczkę?!
licznik słów: 89
Awatar użytkownika
Sam Goldenbaum
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 35
Rejestracja: 13 maja 2017, 0:56

Re: Antykwariat "Moby Dick"

25 lip 2017, 22:43

Skaranie boskie z tą pracą, pomyślał Sam rozglądając się po niewielkim i zakurzonym pomieszczeniu. Śmierdziało tu starością, stęchłym papierem i czymś, czego nie potrafił w tej chwili jasno określić. Śliwki? Aż się wzdrgnął, ponieważ pamiętał jak Samanta dała się skusić na whisky zagryzaną suszonymi śliwkami. Później spędziła większość następnego dnia w toalecie.
- Brr... - potrząsnął głową i przyglądając się pobieżnie niewielkiemu regałowi z książkami wyszedł z zaplecza.- Czy macie może jakieś legendy morskie? Morskie opowieści, mity, jakąś starą bajkę o Małej Syrence? Instrukcje do przepychania klozetów?- zapytał Meggie z wyraźnym zainteresowaniem. Na widok Iana uśmiechnął się szeroko i wyszedł zza lady. Miał dziś na sobie elegancki i dopasowany garnitur od Toma Forda. Plotka głosiła, że Tom sam mu go uszył, własnoręcznie. Stopy odziane miał w jeszcze bardziej eleganckie buty z krokodylej skóry o zadartym czubie - robione na zamówienie w Texasie. Na nadgarstku złoty R-olex. Tym razem nie miał ze sobą żadnej teczki na dokumenty, żadnego nesesera, aktówki. Aj, wyglądał jak milion funtów. Tylko ten ryj miał jakiś taki lisi.
- Ach, więc to jest pan Gray?- zmierzył mężczyznę wzrokiem. Badawczo, z nieukrywanym zainteresowaniem.
licznik słów: 222
Awatar użytkownika
Ian Gray
Dane:
Odpisy: szybko - zazwyczaj codziennie
Posty: 212
Rejestracja: 06 kwie 2017, 18:54

Re: Antykwariat "Moby Dick"

30 lip 2017, 9:57

Westchnięcie w stylu "ja pierdole, głupia baba" wydobyło się z jego ust. Oparł się dłonią o blat lady i trochę do niej pochylił.-Skoro sam wezwałem do domu staruszka gliny i go zabiłem... To dlaczego tu stoję a nie siedzę w pierdlu za kratkami? To było raczej pytanie retoryczne. Oczywiście odpowiedź powinna wpaść kobiecie do głowy zaraz po nim... Tak jak i wpadł tutaj jakiś grubo dziany koleś sądząc po tym jak się ubrał.-Zależy kto pyta i w jakiej sprawie. Mruknął spoglądając na mężczyznę.
licznik słów: 100
Obrazek
Awatar użytkownika
Kostucha
Na urlopie
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 301
Rejestracja: 09 mar 2017, 14:36

Re: Antykwariat "Moby Dick"

02 sie 2017, 17:29

- Sprawdzę! - Spocona i czerwona Meggie prysnęła na zapleczu, pozostawiając dwójkę panów w sklepie. Ktoś mógłby pomyśleć, że było to skrajne nieodpowiedzialne, szczególnie gdy zatrzasnęła za sobą jeszcze jakieś drzwi tam. Czy ona się zamknęła w schowku lub taolecie?

// @Ian Gray , @Sam Goldenbaum jak coś możecie sobie teraz "pogadać", wtrące się w stosownej chwili
licznik słów: 66
Awatar użytkownika
Sam Goldenbaum
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 35
Rejestracja: 13 maja 2017, 0:56

Re: Antykwariat "Moby Dick"

03 sie 2017, 1:24

- Kto pyta, kto pyta... - żachnął się Sam. Policjant i takie odpowiedzi? Aż się prosiło, by zostawić stosowną informację komendantowi. Ale nie o złośliwości dziś chodziło, nie o takie. Podszedł do wiszącego na ścianie portretu kobiety z sikorką na dłoni i przekrzywił głowę. - Sikorka, jakby nie można było namalować przy niej jakiegoś orła, co?
Przyglądał się obrazowi przez dłuższą chwilę, potem znowu zaczął wodzić spojrzeniem po grzbietach książek. Sposoby na miodek, Przygody Kapitana Nemo, Trini i Susanah ubierają Bristol. Nic, czego szukał!
- Twój przyjaciel prosił, bym przekazał ci pozdrowienia.
licznik słów: 104
Awatar użytkownika
Ian Gray
Dane:
Odpisy: szybko - zazwyczaj codziennie
Posty: 212
Rejestracja: 06 kwie 2017, 18:54

Re: Antykwariat "Moby Dick"

07 sie 2017, 19:36

-Nie interesuję się sztuką... równie dobrze obok sikorki mógłby stać gołąb. Bąknął widząc co wyrabia ten koleś... Oglądał książki, zbaczał z tematu i jeszcze o jakimś kumplu mu bąknął.-Mój przyjaciel? Tym razem parsknął ze śmiechu.-Nie mam przyjaciół. Czego chcesz, bo nie lubię bawić się w podchody. Był cierpliwy, właściwie się nawet nie zdenerwował choć to tak wyglądało. Sprawdzał reakcję.
licznik słów: 75
Obrazek
Awatar użytkownika
Sam Goldenbaum
Dane:
Odpisy: spokojnie - w ciągu 48 godzin
Posty: 35
Rejestracja: 13 maja 2017, 0:56

Re: Antykwariat "Moby Dick"

20 sie 2017, 13:40

- Nie trzeba się interesować sztuką, by ją docenić - zauważył Sam gotów się zaraz obrazić.- To kwestia wrażliwości na otoczenie i bystrości - podrapał się po podbródku i spojrzał z uśmiechem na Iana słuchając jak się naciska na odpowiedzi.
- Bez przyjaciół? Niedobrze - zacmokał.- Tak czy siak jest ktoś, kto przesyła panu pozdrowienia, panie Gray. A ja jestem tylko po to, wypełnić jego życzenie... czas już na mnie - skłonił się przez Ianem, nieco teatralnie, wywijając ręką, drugą kryjąc za plecami. Minął mężczyznę by wyjść z antykwariatu.
Ten dzień był dziwny. Ianowi od popołudnia przewracało się w żołądku. Kiedy wracał do domu miał wrażenie, że buty zrobiły się na niego nieco za duże. Być może wziął jakieś prochy, być może nie. W telewizji w wiadomościach nie informowano o żadnych wypadkach czy nieszczęściach. Pochwalono za to postawę pewnego mleczarza, który mlekiem ugasił płonący śmietnik. Noc byłą chłodna, przez chwilę nawet padało, ale tylko trochę. Krople deszczu opadły na zakurzone ulice i chodniki, powietrze zrobiło się rześkie. Wiatr zgarnął do Tamizy trochę śmieci i zdechłego szczura.
Nad ranem Ian obudził się jak co dzień. Wystarczył jeden trzeźwiejszy rzut okiem by zorientował się, że coś jest nie tak. Dłonie, mniejsze, delikatniejsze, o smuklejszych palcach. Nogi, szczupłe, zgrabne, niestety nieogolone. Stopy też mniejsze. Wąska talia, jędrne pośladki nie mniej jędrne... piersi. Obudził się w ciele kobiety. W swoim domu, w swoim łóżku, i w swoich gatkach. Ale nie w swoim ciele. Gdy spojrzał w lustro spoglądała na niego twarz damy z portretu, który widział w antykwariacie.
licznik słów: 293
Awatar użytkownika
Ian Gray
Dane:
Odpisy: szybko - zazwyczaj codziennie
Posty: 212
Rejestracja: 06 kwie 2017, 18:54

Re: Antykwariat "Moby Dick"

21 wrz 2017, 10:38

Facet jak to facet, poszedł spać w bokserkach, obudził się w za dużych bokserkach. Miał szczerą nadzieję, że to tylko senne mroczki czy coś. Prawda, buty dnia poprzedniego wydawały mu się za duże no ale... no cholera. Czy on widział na sobie kobiece cycki?!?!?!?! zerwał się z łóżka jak poparzony, stanął przed lustrem i gdyby miał kuśke to by właśnie stała. Ja pitole! -Co tu się kurwa...?[/b[ Dezorientacja level hard, pomacał się, spojrzał w majtki. Był babą!
Zbierając się w przerażeniu ubrał najmniejszy tank top jaki miał, oczywiście stanika brak bo i skąd... najmniejsze spodnie jakie miał, na szczęście posiadał w domu jeszcze kilka ubrań z czasów mniejszości/młodości. Spodnie paskiem ściśnięte, tank top, musiał zejść do piwnicy i grzebać w starych adidasach żeby znaleźć buty w rozmiarze w których nie wyglądałby jak w kajakach.... Wybiegł z domu, wsiadł do auta i pojechał tam gdzie wszystko się zaczęło, do antykwariatu, znów!
licznik słów: 175
Obrazek

Wróć do „Wandsworth”



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość